
Reklama.
Regé-Jean Page wcielił się w rolę księcia Hastings Simona Basseta. Zachwycił widzów nie tylko swoją atrakcyjną powierzchownością, ale i grą aktorską. Nie wiadomo, z czego wynika decyzja o nieobecności aktora na planie kolejnych odcinków. Media podają jednak, że Page miał podpisany kontrakt tylko na pierwszy sezon.
– Będzie nam brakowało obecności Simona na ekranie, ale na zawsze pozostanie częścią rodziny – czytamy w oświadczeniu zamieszczonym na Instagramie. Z dalszej części dowiadujemy się, że "Dafne pozostanie oddaną żoną i siostrą, która pomaga bratu odnaleźć się w życiu towarzyskim nowego sezonu, i tym co ma do zaoferowania, intrygach, romansach, więcej niż czytelnicy mogliby udźwignąć".
Pod postem fani wyrażają swoje niezadowolenie. Może producenci wezmą pod uwagę ten masowy "bojkot", bo "Bridgertonowie" byli jednym z popularniejszych seriali w 2020 roku.
Może cię zainteresować także: Cugowski Jr. zdradził, dlaczego nie pochwalił się rolą w hicie Netflixa. "Skromność jest złotem"
Główną postacią drugiego sezonu "Bridgertonów" będzie Kate Sharę. Wcieli się Simone Ashley. Reszta obsady to: Jonathan Bailey (Anthony Bridgerton), Claudia Jessie (Eloise Bridgerton), Adjoa Andoh (Lady Danbury), Golda Rosheuvel (królowa Charlotte), Luke Thompson (Benedict Bridgerton), Nicola Coughlan (Penelope Featherington), Ruth Gemmell (Lady Violet Bridgerton).