
Kiedy Spis Powszechny w 2011 roku przeprowadzili Czesi, to okazało się, że wśród mieszkańców tego ateickiego kraju najwięcej osób zadeklarowało przynależność do... Kościoła Jedi. Fanów "Gwiezdnych Wojen" było tam wówczas więcej niż Romów. Czy w trwającym właśnie Narodowym Spisie Powszechnym można pozwolić sobie na takie żarty? Jakie sankcje mogą nam grozić za kłamstwo przy udzielaniu odpowiedzi na pytania lub zignorowanie udziału w ankietach?
Już 2 miliony Polaków wzięło udział w Narodowym Spisie Powszechnym. Co nam grozi, jeśli odmówimy odpowiedzi na pytania lub w ogóle zrezygnujemy z przystępowania do takiej ankiety? Nie wszystkim wystarcza bowiem możliwość uchylenia się od odpowiedzi za pomocą opcji, które udostępnia system. Jakie konsekwencje mogą nas spotkać w takiej sytuacji?
5 tys. zł grzywny lub nawet... 2 lata więzienia. Jakie kary grożą nam przez Spis Powszechny?
Zgodnie z ustawą o statystyce publicznej z 29 czerwca 1995 roku możemy zostać obciążeni w takim przypadku karą grzywny, a nawet pozbawieniem wolności do 2 lat.
Przepisy karne zawarte w rozdz. VIII tej ustawy określają, że:
Wysokość grzywny w takich przypadkach jest zależna od decyzji sądu, maksymalny wymiar kary wynosi aktualnie 5 tys. zł.
Kwestia ograniczenia lub pozbawienia nas wolności za nieprawidłowości związane ze Spisem Powszechnym również będzie zależeć od tego, co w danej sytuacji postanowi wymiar sprawiedliwości.
GUS będzie przechowywać odpowiedzi ze Spisu Powszechnego przez 100 lat
Udzielając odpowiedzi na pytania warto się poważnie zastanowić, ponieważ zgodnie ze znowelizowaną ustawą o narodowym spisie ludności i mieszkań Główny Urząd Statystyczny (GUS) ma prawo do przechowywania naszych danych przez następne... 100 lat. Może je jednak wykorzystać wyłącznie w celach statystycznych przy zachowaniu obowiązujących przepisów.
Prawo do ochrony danych osobowych każdego obywatela gwarantuje m.in. art. 51 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej oraz RODO.

Z jakimi pytaniami ze Spisu Powszechnego mają problem Polacy?
Wśród najczęściej pojawiających się wątpliwości dotyczących spisu oprócz podawania nr PESEL pojawia się kwestia udzielania odpowiedzi za inne osoby.
GUS wyjaśnia, że:
Oznacza to, że np. rodzice lub opiekunowie niepełnoletnich lub niepełnosprawnych mogą, a nawet są zobowiązani udzielać odpowiedzi za swoich podopiecznych.
Formularze może także wypełnić za naszą zgodą nasz współmałżonek i wtedy nie musi już samodzielnie jeszcze raz odpowiadać na pytania ankietowe. Wg GUS:
Co zaś zrobić, jeśli nie znamy osób, które zamieszkują ten sam adres, a aplikacja nie pozwala nam na to, by przejść do kolejnych pytań?
GUS tłumaczy, że w wyjątkowych sytuacjach można wykazać tylko dane nasz własny temat, a osoby, które mieszkają w tym samym miejscu także są zobowiązane do wykazania takich informacji.
Przypominamy, że w Narodowym Spisie Powszechnym Ludności i Mieszkań 2021 do 30 września 2021 (dzięki nowelizacji ustawy wydłużono jego termin) mamy obowiązek wziąć udział poprzez:
Rachmistrzowie mają zarabiać około 6 zł brutto za każdy wywiad, który przeprowadzą.
Spis Powszechny 2021 — PYTANIA
W ankiecie znajdziemy pytania dotyczące:
Średniowieczny zwyczaj kontra współczesność
Choć nadal pojawia się wiele kontrowersji dotyczących kwestii związanych z bezpieczeństwem danych, które udostępnimy w czasie Narodowego Spisu Powszechnego, to według oficjalnych komunikatów informacje na nasz temat powinny być wykorzystywane tylko do statystyk.
Co ciekawe, GUS odwołuje się w tej kwestii do... czasów średniowiecza, gdyż pierwsze dane statystyczne na temat ludności zamieszkałej na naszych terenach były gromadzone w spisywanych wówczas kronikach Galla Anonima i bullach papieskich. Do tej tradycji odwołuje się też jeden ze spotów zachęcających do wypełnienia pytań na stronie spis.gov.pl.
