Dyrektor szpitala tymczasowego na Stadionie Narodowym doktor Artur Zaczyński przyznał w rozmowie z RMF FM, że "boi się, że najbliższe statystyki będą jeszcze gorsze".
Dyrektor szpitala tymczasowego na Stadionie Narodowym doktor Artur Zaczyński przyznał w rozmowie z RMF FM, że "boi się, że najbliższe statystyki będą jeszcze gorsze". Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Dyrektor szpitala tymczasowego na Stadionie Narodowym dr Artur Zaczyński przyznał w rozmowie z RMF FM, że "boi się, że najbliższe statystyki będą jeszcze gorsze". Zaczyński jest zdania, że lepiej nie myśleć aktualnie o zdejmowaniu obostrzeń, dopóki nie będziemy widzieli wyraźnej poprawy w szpitalach.

REKLAMA
Według dr Zaczyńskiego nie można wykluczyć, że obecne obostrzenia będą utrzymywane jeszcze przez kolejne tygodnie.
– Szpitale może czekać teraz duże uderzenie kolejnej fali chorych, którzy postanowili przeczekać święta w domu. Oni pojawią się w tej chwili w SOR-ach. Plus kumulacja osób, które zachorowały przed kilkoma dniami. Nie możemy pozwolić sobie na zdjęcie obostrzeń – przyznał Zaczyński.
– Nikt nie odważy się z tym nic zrobić. Raczej należy modlić się, żeby nie było jeszcze gorzej. Wolę nie myśleć o majówce, a mieć normalne wakacje – dodał.

Potężny wzrost liczby zakażeń

Przypomnijmy, że Ministerstwo Zdrowia w czwartek poinformowało o 27 887 nowych przypadkach zakażenia koronawirusem. To ogromny wzrost w porównaniu do ostatnich dni. Niepokoi także najwyższa od początku pandemii liczba ofiar śmiertelnych – prawie 1000.
Jednocześnie rzecznik MZ Wojciech Andrusiewicz zaznaczył, że dane obejmują także dni przedświąteczne i świąteczne, od Wielkiego Piątku.
Czytaj także:
źródło: RMF FM
logo