
Tym razem Marek Belka odniósł się do słynnego już "bezprzewodowego" telefonu Andrzeja Dudy. Internauci powątpiewali wcześniej, czy prezydent rzeczywiście rozmawiał z królem Jordanii. Duda chciał Belkę wykpić, ale wtedy do dyskusji obu polityków włączył się Donald Tusk.
REKLAMA
Uwagę przykuł fakt, że prezydent miałby rozmawiać przez telefon w maseczce, ale na tym nie koniec. Niektórzy sugerowali, że urządzenie nawet... nie było podłączone. Dodajmy, że zdjęcie jest autentyczne, bowiem ten sam kadr można znaleźć na stronie KPRP.
Sprawę wyjaśniali już – dodajmy, że sprzecznie – rzecznik prezydenta Dudy Błażej Spychalski czy wicerzecznik PiS Radosław Fogiel. Do zdjęcia odniósł się także Marek Belka. Były premier napisał w swoim stylu, że znów wszyscy czepiają się Andrzeja Dudy.
"Biorąc pod uwagę poziom tej prezydentury, może i lepiej, że nie jest podłączony do sieci. Jeszcze by się prezydent Biden dodzwonił i byłby klops" – dodał Belka. Na to odpowiedział Andrzej Duda słowami "Dramatycznie nisko Pan lata, Panie Prezesie. Nie wstyd Panu?".
Wówczas do dyskusji dołączył Donald Tusk... – "Wszyscy się wstydzimy, Panie Prezydencie" – stwierdził wymownie były szef Rady Europejskiej, a dziś przewodniczący Europejskiej Partii Ludowej.
Przypomnijmy, że poprzednio Marek Belka skomentował wpis prezydenta po śmierci Krzysztofa Krawczyka, w którym Andrzej Duda zasugerował, że młodzi... lekceważą muzykę Krawczyka. Marek Belka w odpowiedzi na słowa prezydenta zamieścił post, w którym sugerował, aby "dać Andrzejowi Dudzie spokój". Tylko na pierwszy rzut oka słowa te były przychylne głowie państwa.
