ATP 1000 Monte Carlo. Hubert Hurkacz zagra z Danielem Evansem.
W kolejnej rundzie Hurkacz może zmierzyć się z Djokoviciem. Fot. Australian Open

Hubert Hurkacz męczył się ze znacznie niżej notowanym Thomasem Fabbiano z Włoch, ale ostatecznie awansował do drugiej rundy turnieju ATP 1000 w Monte Carlo. W niej zmierzy się z Brytyjczykiem Danielem Evansem.

REKLAMA
Poniedziałkowy mecz Huberta Hurkacza z Thomasem Fabbiano z powodu deszczu najpierw rozpoczął się z kilkugodzinnym opóźnieniem, a później po jednym – wygranym przez Polaka – secie został przełożony na następny dzień.
Po wznowieniu rywalizacji zajmujący 171. pozycję w rankingu ATP (Hurkacz jest 16. – red.) Włoch niespodziewanie doprowadził do wyrównania. W decydującym secie też postawił wrocławianinowi bardzo trudne warunki, ale w kluczowych momentach polski tenisista pokazał klasę i to on awansował do drugiej rundy ATP 1000 Monte Carlo.

Zagra w niej ze sklasyfikowanym na 33. miejscu w światowym rankingu Danielem Evansem. Brytyjczyk pokonał finalistę poprzedniej edycji, Dusana Lajovicia z Serbii, 6:3, 6:7, 6:2. Sprawę awansu mógł rozstrzygnąć już w drugim secie, ale zmarnował dwie piłki meczowe.
Hurkacz zmierzy się z Evansem w środę. Dokładna godzina rozpoczęcia meczu zostanie podana we wtorek późnym popołudniem.
Zwycięzcę środowego starcia w kolejnej rundzie czeka ogromne wyzwanie, ale i bardzo ciekawy pojedynek. Na drodze lepszego z polsko-brytyjskiej pary stanie prawdopodobnie aktualny lider rankingu ATP, Novak Djoković. On w drugiej rundzie zagra z Jannikiem Sinnerem z Włoch, deblowym partnerem Hurkacza. Choć 19-latek to finalista z Miami, zdecydowanym faworytem jest oczywiście Serb.
Czytaj także:

logo