
Jest kolejne województwo, gdzie PiS traci większość w sejmiku. Do takich wniosków można było dojść po wczorajszym posiedzeniu sejmiku dolnośląskiego. Koalicji rządzącej, czyli PiS i klubowi marszałka Cezarego Przybylskiego, nie udało się odrzucić sprzeciwu wobec planów przeniesienia Muzeum Poczty i Telekomunikacji, przegrali także inne głosowania.
REKLAMA
"Nowa większość" w sejmiku dolnośląskim
Jak informuje Onet w czwartek na posiedzeniu sejmiku dolnośląskim PiS-owi oraz klubowi marszałka Cezarego Przybylskiego, którzy do tej pory mieli większość, nie udało się wprowadzić do porządku obrad aż dwóch projektów.Z kolei podczas następnego głosowania PiS wskazywał na problemy techniczne (sesja sejmiku odbyła się w trybie zdalnym) i złożył wniosek o jego powtórzenie. Jednakże ostatecznie do tego nie doszło, ponieważ w głosowaniu za reasumpcją padł remis.
– Po tych głosowaniach już wiedzieli, że nie odrzucą naszego stanowiska ws. Muzeum Poczty – mówił Onetowi Marek Łapiński, szef klubu KO. Muzeum Poczty i Telekomunikacji planowano przenieść z Wrocławia do Lubina. Opozycja w samorządzie nie zgadzała się na to.
Sprzeciw ostatecznie udało się uchwalić. 17 radnych, w tym cały klub PiS, wstrzymało się od głosu, a przeciw byli tylko marszałek Cezary Przybylski i Tymoteusz Myrda. Za głosowało 16 radnych Koalicji Obywatelskiej, Nowoczesnej Plus i Bezpartyjnych Samorządowców.
Marek Łapiński stwierdził, że ta sesja pokazała, że "PiS i BiS stracili większość w sejmiku", że jest "nowa większość". Według PiS wnioski przewodniczącego Łapińskiego są jednak zbyt pochopne.
– To zbyt pochopne i przedwczesne wnioski przewodniczącego Łapińskiego. Dzisiaj ewidentnie na początku sesji mieliśmy problem natury technicznej, bo co chwilę rwały się połączenia. Nie martwiłbym się na zapas, bo to nikomu nie służy – skomentował dla Onetu Piotr Karwan, szef klubu PiS w sejmiku dolnośląskim.
Kwestia większości w sejmiku dolnośląskim jest teraz niezwykle istotna. Kilka dni temu radni KO złożyli wniosek o odwołanie przewodniczącego sejmiku Andrzeja Jarocha z PiS. Do głosowania w tej sprawie jednak na razie nie doszło, ponieważ głosowanie musiałaby się odbyć w trybie tajnym, a jest to możliwie, tylko gdy radni są obecni na sali obrad.
Czytaj także: