
Sławomir Nowak jest winny i dopuścił się korupcji – takie słowa padły z ust... wiceministra spraw zagranicznych Pawła Jabłońskiego. Po nich, bo to przecież sąd jest od orzekania winy, jeszcze trudniej mieć jakiekolwiek złudzenia, że sprawa Nowaka nie ma wymiaru politycznego.
– Sławomir Nowak jest winny i dopuścił się korupcji. Tak wynika ze zgromadzonego materiału dowodowego. Teraz powinien odbyć się proces, który doprowadzi do skazania polityka. Moim zdaniem postępowania powinny toczyć się dużo szybciej – powiedział Paweł Jabłoński w Radiu Zet. I, jak widać, powiedział, co powinien teraz zrobić sąd.
9 miesięcy nie wystarczyło
Ta łatwość formułowania zarzutów może dziwić tym bardziej, że przez 9 miesięcy prokurator nie sformułował aktu oskarżenia wobec Nowaka, co każe przypuszczać, że przesądzenie o winie ministra transportu wcale nie jest tak łatwe, jak mogłoby się wydawać.
Wcześniej głośno było o zachowaniu prokuratora w sprawie Nowaka. Były minister transportu oraz Jacek P. zostali zatrzymani w tym samym czasie. "Proszę się nie martwić, wszystko będzie dobrze” – według prawniczki Nowaka, takie słowa prokurator miał rzucić do obrońcy Jacka P. I za dwa tygodnie "było dobrze", bo rzekomo kluczowa postać śledztwa wyszła z aresztu.
Obóz rządzący nieustannie przekonuje, iż decyzja sądu o zwolnieniu z aresztu Sławomira Nowaka jest polityczna. Podjęła ją sędzia Agnieszka Domańska, która wciąż jest krytykowana przez prorządowe media. Sędzi wypomina się między innymi działalność w krytycznej wobec pisowskich reform sądownictwa Iustitii oraz wskazuje, że należy do sędziowskiej "kasty".
O co chodzi w sprawie Sławomira Nowaka
Przypomnijmy, że były minister transportu w rządzie PO-PSL przebywał za kratami od lipca 2020 roku, gdy postawiono mu zarzuty korupcyjne, prania brudnych pieniędzy i działania w zorganizowanej grupie przestępczej na Ukrainie.
Sławomir Nowak, były minister transportu w rządzie PO-PSL oraz były szef Państwowej Służby Dróg Samochodowych Ukrainy podejrzany jest o żądanie i przyjmowanie korzyści majątkowych oraz osobistych w zamian za przyznawanie prywatnym podmiotom kontraktów na budowę i remont dróg na Ukrainie, a także o pranie pieniędzy pochodzących z tego przestępstwa.
W areszcie na Białołęce Nowak był przetrzymywany od 9 miesięcy, choć areszt tymczasowy co do zasady powinien trwać maksymalnie 3 miesiące.
źródło: Radio Zet

