
Zaledwie kilka minut dostał prawnik Aleksieja Nawalnego, by spotkać się z opozycjonistą. Służby powołały się podobno na koniec dnia roboczego i przerwały rozmowę. Nawalny ma aktualnie przebywać w szpitalu w kolonii karnej we Włodzimierzu.
REKLAMA
O spotkaniu prawnika z Aleksiejem Nawalnym poinformował na Twitterze współpracownik więzionego opozycjonisty, Leonid Wołkow. Z jego relacji wynika, że jeszcze 19 kwietnia adwokat godzinami czekał na spotkanie z 44-latkiem. Wpuszczono go przed godz. 17, a po kilku minutach rozmowa została przerwana.
Przypomnijmy, że do Nawalnego nadal nie dopuszczono cywilnych lekarzy. Opozycjonista od końca marca prowadzi strajk głodowy w związku z brakiem dostępu do normalnego leczenia. Z nowych doniesień wynika, że 44-latek już w niedzielę 18 kwietnia został przeniesiony z kolonii karnej w Pokrowie do kolonii karnej we Włodzimierzu. Tam miał trafić do szpitala dla więźniów.
Lekarze Nawalnego zwracali uwagę, że jego stan zdrowia pogarsza się. Powoływali się przy tym na nowe wyniki badań, z których ma wynikać, że zmaga się z problemami z sercem i początkami niewydolności nerek. Służby więzienne przekonują z kolei, że jego stan jest "zadowalający".
Niestety, sam fakt, że Nawalny trafił do szpitala we Włodzimierzu, może oznaczać, że 44-latek ma jednak poważne problemy ze zdrowiem. Obrońcy praw człowieka zauważają, że we wspomnianym zakładzie pod opiekę lekarzy trafiają tylko osoby ciężko chore.
Czytaj także: