
Atletico Madryt pokonało SD Huesca (2:0), a FC Barcelona Getafe CF (5:2) w czwartkowych pojedynkach LaLiga. Obaj giganci walczą o tytuł z Realem Madryt, a czwarta do brydża jest ekipa Sevilla FC. Rywalizacja o tytuł jest w Hiszpanii pasjonująca.
REKLAMA
Swoje mecze 31. kolejki LaLiga wygrały w środę Real Madryt (3:0 z Cadiz CF) oraz Sevilla FC (1:0 z Levante UD). W czwartek odpowiedzieć chciały im Atletico Madryt, która straciło pozycję lidera rozgrywek oraz FC Barcelona, która wypadła z trójki zepchnięta przez ekipę z Andaluzji. Walka o tytuł i miejsca na podium z każdą kolejką jest w tym sezonie ciekawsza i ciekawsza.
Czytaj także:Atletico w czwartek na Wanda Metropolitano gościło ekipę SD Huesca i z walczącym o ligowy byt rywalem pewnie zgarnęło pełną pulę. W 39. minucie prowadzenie Los Colchoneros dał Angel Correa, po zmianie stron ustalił wynik Yannick Ferreira Carrasco (80 min.) i trzy punkty zostały w Madrycie. Wygrana mogła być okazalsza, ale gracze Diego Simeone znów byli bardzo nieskuteczni.
W Barcelonie Blaugrana podejmowała Getafe CF i po golu Lionela Messiego w 8. minucie była bliżej wygranej. Bramkę strzelił też Clement Lenglet, tyle że samobójczą i po kwadransie gry było 1:1. Getafe "oddało" rywalom to, co wypracował dla niego Francuz. Sofian Chakla pokonał Davida Sorię... zza pola karnego i znów Barca miała przewagę.
A jeszcze Lionel Messi dorzucił drugie trafienie w czwartek dokładnie w 33. minucie, dochodząc do pułapu 25 bramek w sezonie 2020/2021 Primera Division. Getafe zaatakowało jeszcze raz, po przerwie straty zmniejszył Enes Unal, którego faulował w polu karnym Ronald Araujo. Winowajca odkupił winy w 87. minucie, podwyższył wynik na 4:2 po podaniu Messiego, a kropkę nad "i" postawił w ostatniej akcji Antoine Griezmann.
Pasjonująco układa się walka o tytuł. Atletico jest liderem, ma trzy punkty więcej od Realu, a ten Barcelonę wyprzedza o dwa "oczka". Punkt za Dumą Katalonii jest Sevilla, ale trzeba dodać, że Katalończycy rozegrali jeden mecz mniej. W weekend Atletico zagra z Athletikiem Bilbao (niedziela), Real czeka pojedynek z Betisem Sewilla (sobota), Barca jedzie do Villarreal (niedziela), a Sevilla mierzy się z Granadą (niedziela). Będzie się więc działo.
