
Raków Częstochowa ograł 2:0 (1:0) Śląska Wrocław i znów przybliżył się do zakończenia ligi na podium PKO Ekstraklasy. Po spotkaniu wszyscy jednak mówią o stadionie Rakowa, który ochrzczono już "Mem Areną". Tymczasem po cudownej bramce Podbeskidzie Bielsko-Biała wygrało u siebie z Lechem Poznań i jest bliżej utrzymania w elicie.
REKLAMA
Walczący o historyczne podium w PKO Ekstraklasie Raków Częstochowa był od początku meczu drużyną lepszą od Śląska Wrocław, ale nie potrafił tego udowodnić. Dopiero po zmianie stron gospodarze, którzy po miesiącach tułaczki wrócili na swój stadion pod Jasną Górą, otworzyli wynik. Vladislavs Gutkovskis zagrał przed bramkę, a podanie na gola zamienił David Tijanić.
Wrócili na stadion, który przez kilkanaście miesięcy był przystosowywany do wymogów PKO Ekstraklasy, ale na razie prezentuje się bardzo skromnie. Taki urok Częstochowy, która ma kapitalną drużynę, ale nie potrafi zapewnić jej warunków do gry. Zdjęcia z piątkowego meczu obiegły internet i szybko staną się memami. Tymczasem na murawie działo się po przerwie.
Trener Jacek Magiera ruszył ze zmianami, ale niewiele one wniosły. Także dlatego, że w 73. minucie wyleciał z boiska Konrad Poprawa, niwecząc szanse Śląska Wrocław na skuteczny pościg. A miejscowi grali do końca, skorzystali z problemów rywali i w 85. minucie przypieczętowali triumf dzięki bramce Marcina Cebuli. Raków nadal w lidze jest trzeci, Śląsk wkrótce spadnie z szóstej pozycji, którą zajmuje.
Raków Częstochowa - Śląsk Wrocław 2:0 (0:0)
Bramki: David Tijanić (48), Marcin Cebula (85)
Długo z przedostatnim w PKO Ekstraklasie Podbeskidziem Bielsko-Biała męczył się w piątek Lech Poznań Macieja Skorży. Kolejorz grał na Śląsku niespodziewanie asekuracyjne i tablica wyników cały czas pokazywała wynik 0:0. Wreszcie zaczęło się dziać w drugiej połowie, a jedyny gol spotkania wynagrodził kibicom długie minuty posuchy.
W 74 minucie spotkania z dystansu kapitalnie kropnął Marko Roginić i Górale wywalczyli trzy bezcenne punkty. W tabeli są na pozycji piętnastej, ale mają już trzy punkty więcej od ostatniej Stali Mielec. I są coraz bliżej Wisły Płock, Cracovii Kraków i Wisły Kraków. A Lech zajmuje miejsce dziewiąte i sezon najpewniej zakończy w środku ligowej stawki.
Podbeskidzie Bielsko-Biała - Lech Poznań 1:0 (0:0)
Bramka: Marko Roginić (74)
