
Jastrzębski Węgiel przed tygodniem wywalczył mistrzostwo Polski, na które na Ślasku czekano aż 17 lat. I już rozpoczęły się wielkie zmiany, o których spekulowano od kilku tygodni. Władze klubu poinformowały, że po sezonie 2020/2021 odchodzi siedmiu zawodników, w tym bohaterowie finału rozgrywek: Lukas Kampa i Jakub Bucki. Wkrótce poznamy ich następców, a ambicje w JW są spore.
REKLAMA
Jastrzębski Węgiel po raz drugi w historii został w sezonie 2020/2021 mistrzem Polski siatkarzy. W niedzielę Pomarańczowi pokonali po raz drugi Grupę Azoty Zaksę Kędzierzyn-Koźle - 3:1 (22:25, 25:19, 27:25, 25:23) - sprawili sobie wspaniały prezent, bijąc zdecydowanego faworyta PlusLigi. To pierwszy złoty medal dla JW od 17 lat i pamiętnego mistrzostwa w 2004 roku. Krótko ze złota cieszyli się na Śląsku, bo ruszyła przebudowa składu.
Czytaj także:Jako pierwszy umowę przedłużył w Jastrzębiu trener Andrea Gardini, który w styczniu przejął zespół, zażegnał kryzys i wziął złoty medal w finale oraz drugie miejsce w Pucharze Polski. W drużynie zostają filary i kluczowi siatkarze - libero Jakub Popiwczak, kapitalnie grający ostatnio środkowi Jurij Gładyr i Łukasz Wiśniewski, bohater finału Tomasz Fornal, a także Rafał Szymura, Szymon Biniek oraz Fin Eemi Tervaportti.
Przyszedł również czas na pożegnania, a te na dwóch pozycjach okażą się bolesne. Odchodzi po pięciu latach gry w JW Niemiec Lukas Kampa, który w finale grał jak z nut. W przyszłym sezonie ma ponoć występować w Treflu Gdańsk, a zastąpi go w drużynie Francuz Benjamin Toniutti. Odchodzi również Jakub Bucki, najlepszy rezerwowy w PlusLidze i bohater finałów. Nie zobaczymy też w Jastrzębskim Yacine Louatiego, filaru zespołu czy atakującego z Maroka Mohameda Al Hachdadi.
Zabrakło też w składzie miejsca dla Polaków - Michał Szalacha i Grzegorz Kosok kończą przygodę z JW, natomiast Michał Gierżot zostanie wypożyczony. Kto zasili zespół? Ponoć umowę podpisał już Słoweniec Tine Urnaut, który wróci do PlusLigi i będzie jedną z jej gwiazd. Władze klubu dogadały się już z Francuzem Stephenem Boyerem, który będzie numerem jeden na newralgicznej pozycji. Ekipa JW w przyszłym sezonie będzie silniejsza niż obecnie i może rozsiąść się na tronie na dłużej.
