
Po oświadczeniu Grzegorza Markowskiego, który poinformował swoich fanów, że nie weźmie udziału w ostatniej pożegnalnej trasie zespołu, nie cichną spekulacje na temat stanu zdrowia wokalisty. Głos postanowiła teraz zabrać jego menadżerka, która uspokaja fanów.
REKLAMA
Pożegnalna trasa "Perfectu"
Pożegnalna trasa zespołu "Perfect" miała odbyć się w 2019 roku, jednak plany pokrzyżowała pandemia. Grupa planowała odbyć zaległe koncerty właśnie teraz, ale okazało się, że nie weźmie w nich udziału Grzegorz Markowski. Oświadczenie wokalisty o słabym stanie zdrowia zaskoczyło samych muzyków, a wśród fanów wzbudziło liczne spekulacje.Menadżerka wyjaśnia
Teraz sprawę nieobecności wokalisty podczas trasy "Trzeba wiedzieć, kiedy zejść ze sceny" wyjaśniła menadżerka Markowskiego.– Nie ma w tym niczego sensacyjnego. Mogę od razu skomentować wszystkie fantastyczne plotki, które pojawiły się niemal natychmiast po opublikowaniu tego oświadczenia: nie, Grzegorz nie jest obłożnie chory, a tym bardziej umierający – powiedziała w rozmowie z WP Anna Cieplicka.
Menadżerka Markowskiego wyjaśniła, że dla wokalisty oznaczałoby to dwa razy więcej koncertów, każdy po conajmniej 1,5 godziny, co dla muzyka byłoby wykańczające. Uspokajała jednak fanów, że muzyk na pewno będzie jeszcze koncertował, jak tylko pozwoli mu na to stan zdrowia.
Może Cię zainteresować także: Podteksty u Markowskiego i dziwaczna odpowiedź Perfectu. Kolejny konflikt legend?
– Pożegnalna trasa anonsowana była jeszcze przed pandemią, koncerty miały się odbywać w dużych halach, bilety wyprzedały się natychmiast. A dziś wszystko się zmieniło i, jeśli dobrze pójdzie, te koncerty muszą się odbywać z udziałem tylko połowy publiczności – wyjaśniła.
Czytaj także:źródło: WP