
Brytyjczyk Lewis Hamilton (Mercedes-AMG Petronas) wygrał swoje 98. Grand Prix Formuły 1 w karierze. W Barcelonie na torze Catalunya długo oglądał plecy Maksa Verstappena z Red Bulla, ale w końcu ograł Holendra i w końcówce zmagań zgarnął zwycięstwo. Trzecie miejsce zajął kolejny kierowca Mercedesa, Fin Valtteri Bottas.
REKLAMA
Po trzech odsłonach walki o mistrzostwo świata Formuły 1 w sezonie 2021 na czele klasyfikacji generalnej znajdowali się Lewis Hamilton oraz jego Mercedes-AMG Petronas. Red Bull Racing, z Maxem Verstappenem na czele, deptali mistrzom świata po piętach, choć z każdym kolejnym wyścigiem gigant był krok dalej.
Czytaj także:I na torze Catalunya w Barcelonie też wydawało się, że Srebrne Strzały odskoczą rywalom jeszcze dalej. Lewis Hamilton i Valtteri Bottas rządzili podczas treningów, Brytyjczyk wygrał kwalifikacje, czyniąc to po raz setny w karierze. Ale Czerwone Byki odzsykały wigor, co potwierdził start niedzielnych zawodów.
Gdy bolidy ruszyły do walki, zaraz zwarli się na pierwszych zakrętach Lewis Hamilton i Max Verstappen, a Holender został liderem i uciekał mistrzowi świata. Na zwarciu liderów skorzystał czwarty Charles Leclerc z Ferrari, który wskoczył przed Valtteriego Bottasa. Zanosiło się na wspaniałą walkę, ale wówczas samochód Yukiego Tsunody (AlphaTauri) po prostu się wyłączył i wprowadzono neutralizację.
Gdy kierowcy ruszyli do walki, Hamilton naciskał coraz mocniej na Verstappena, ale ten uciekał i wciąż był liderem. Wówczas, działo się to na 25. okrążeniu, Holender zjechał na zmianę opon, ale mechanicy Red Bulla nie popisali się, długo trzymali swojego asa i Mercedes miał szansę na odzyskanie pozycji lidera. Ale dość nieoczekiwanie tej szansy nie wykorzystał, Hamilton nie zdołał wyjechać na torze przed rywala.
Ale naciskał na niego bardzo mocno i od półmetka jechał krok w krok za Verstappenem. Red Bull miał jeden zasadniczy problem, mocno zużywały się opony i tempo Maksa Verstappena i Sergio Pereza znacząco spadało. W Mercedesie ten problem nie miał aż takich rozmiarów, więc Srebrne Strzały jechały po swoje. Hamilton po zmianie opon był czwarty, ale zaraz przeskoczył kolegę z ekipy oraz drugiego Charlesa Leclerca i szybko odrabiał straty do lidera.
Dziesięć kółek przed końcem czołówka wyglądała następująco: Verstappen, Hamilton, Leclerc, Bottas. I wówczas zaczęło się dziać, jak to na Formułę 1 wypada. Bottas uporał się wreszcie z Leclerciem, wracając na podium. Po chwili, sześć okrążeń przed końcem, Hamilton dopadł wreszcie Verstappena, którego tempo znów radykalnie spadło. Holender ruszył na ostatnią zmianę opon, a Brytyjczyk pędził po triumf w Katalonii.
Do końca rywalizacji nic się już nie zmieniło. 98. raz w karierze Lewis Hamilton wygrał wyścig z serii Grand Prix Formuły 1, umacniając się na pozycji lidera sezonu 2021. Drugi Max Verstappen i cała ekipa Red Bulla muszą czuć niedosyt, bo mieli triumf w swojej garści, ale źle rozegrali wyścig w Barcelonie. Trzeci dotarł na metę drugi z Mercedesów, Valtteriego Bottasa. Czwarty był Charles Leclerc z Ferrari, a piąty drugi z Czerwonych Byków, Meksykanin Sergio Perez.
Piąta odsłona walki o mistrzostwo świata odbędzie się w dniach 20-23 maja w Monaco na słynnym torze ulicznym. Być może znów będziemy mieli okazję oglądać podczas treningów Roberta Kubicę w barwach Alfa Romeo Racing Orlen.
