
Szymon Hołownia został zapytany przez portal Gazeta.pl o ewentualny sojusz Polski 2050 z ruchem Wspólna Polska Rafała Trzaskowskiego. Jego odpowiedź była nieco wymijająca.
REKLAMA
– To zależy, co Rafał Trzaskowski stworzy. Na razie od momentu wyborów prezydenckich formułuje dużo zapowiedzi. I to bardzo dobrze, bo trzeba zapowiadać, co się robi. Wtedy można się do tego nastawić i przygotować. Natomiast decyzję będziemy mogli podjąć dopiero, gdy na stole pojawią się konkrety. Gdy będziemy wiedzieć, jacy ludzie w tym uczestniczą i jak przedstawia się program – stwierdził Szymon Hołownia.
Założyciel ruchu Polska 2050 podkreślił, że "to nie jest randka w ciemno.
To nie jest Tinder polityczny, na którym mam wrażenie, że ktoś mi się podoba i w zasadzie jest fajny, to może się z nim umówię. To polityka, czyli załatwianie problemów ludzi. Nie umawiamy się na jakieś celebryckie programy.
Przypomnijmy, że ostatnio do Polski 2050 przystąpił poseł Platformy Obywatelskiej Tomasz Zimoch. Przed dziennikarzem sportowym z PO do Hołowni przystąpiła także posłanka Joanna Mucha.
Teraz także Polska 2050 prowadzi rozmowy z kolejnymi trzema politykami Borysa Budki: Ireneuszem Rasiem, Bogusławem Sonikiem i Pawłem Zalewskim.
– Z niektórymi z tych polityków rozmawiamy - nie chcę powiedzieć, że regularnie, ale od jakiegoś czasu. Rozmawiam z politykami, którzy mają własne zdanie. To jednak nie znaczy wcale, że gdy z kimś rozmawiam, to rzucam na niego lepką siatkę swoich politycznych pożądań i zamierzam wciągnąć go do naszego politycznego koła – skomentował ewentualne roszady w strukturach Szymon Hołownia.
Czytaj także:źródło: Gazeta.pl
