Małgorzata Rozenek.
Rozenek zaszczepiła się na koronawirusa. Uderza w antyszczepionkowców. Fot. Instagram/m_rozenek

Małgorzata Rozenek-Majdan przyjęła już pierwszą dawkę szczepionki na Covid-19. Celebrytka bardzo cieszy się z tego faktu i zachęca do tego, aby każdy się zaszczepił. Jednocześnie w mocnych słowach powiedziała co sądzi o koronasceptykach i antyszczepionkowcach.

REKLAMA
Małgorzata Rozenek-Majdan wyznała w wywiadzie dla plotek.pl, że po przyjęciu pierwszej dawki szczepionki na Covid-19 nie czuła się najlepiej. Przez 12 godzin po otrzymaniu zastrzyku czuła się jakby była chora. Mimo wszystko cieszy się bardzo, że ten krok ma już za sobą.
– Moralnie czułam się świetnie, bo wreszcie to jest, bo naprawdę ta pandemia dała się we znaki wszystkim. I naprawdę wierzę w ideę szczepień. Covid-19 był odczuwalny w naszej rodzinie bardzo mocno i też widzę, jak wygląda ta rzeczywistość szpitalna. Nie wiem, jak można zaprzeczać istnieniu tej choroby – powiedziała gwiazda.
Odniosła się w ten sposób do zachowań antycovidowców oraz koronasceptyków, którzy utrudniają pracę szpitalom i innym placówkom medycznym podczas szczepień.
– Rozumiem, że można wierzyć w różne rzeczy, tylko cały czas musimy pamiętać, że nasza fantazja i wolność kończą się tam, gdzie zaczyna się drugi człowiek. Dopóki wierzymy, że ziemia jest płaska albo zakładamy sobie foliowe czapeczki na głowę, to ok, bo nikomu nie robimy tym krzywdy. Możesz wierzyć, w co chcesz, robić co chcesz, tylko nie w momencie, kiedy dzieją się takie rzeczy – podkreśliła.
Zaapelowała, aby ci, którzy nie wierzą w istnienie koronawirusa weszli do szpitali i pomogli w opiece nad cierpiącymi na Covid-19.
– Powiem wprost. Może będę żałowała, że to mówię i może moja mama będzie zła, że to mówię, ale mój dziadek zmarł na Covid-19. Zmarł kilka miesięcy temu. Umierał sam i nikt go nie trzymał za rękę – zdecydowała się wyznać celebrytka. Rodzinę bardzo boli fakt, że z powodu ograniczeń związanych z Covid-19, nie mogli być wtedy w szpitalu.
Czytaj także:
źródło: plotek.pl
logo