Mama Madzi w bikini na koniu. Internauci w szoku. Hiena Roku dla "Super Expressu"? [Waszym zdaniem]

screen Twitter/Facebook
"Mam teraz więcej czasu dla siebie"; "Doradzałam mamie zmarłego Szymonka" – mówi Katarzyna W. w "Super Expressie". Jej słowa ilustrują zdjęcia: szczęśliwa młoda kobieta w bikini ujeżdża konia. Czy tabloid przekroczył wszelkie granice?


"Czegoś tak zdumiewającego/strasznego jak mama Madzi w bikini na koniu nie widziałem od lat. O co chodzi?" – napisał o artykule "Super Expressu" Konrad Piasecki. Dziennikarz RMF FM to nie jedyną osoba, którą "SE" zszokował.

Kilku osobom w naszej redakcji po prostu zabrakło słów, by to skomentować. Oczywiście, wszyscy wiemy, że to tabloid. Już od dawna wiemy, że mama Madzi została w tabloidach celebrytką. Ale pokazywanie, że taka postawa, jak Katarzyny W., może czynić szczęśliwym to naszym zdaniem przekroczenie pewnej granicy. Czy zgadzacie się, że to o jeden krok za daleko?

I czy Waszym zdaniem elementarna przyzwoitość mediów została poważnie nadszarpnięta? Czy to oznacza, że teraz można już promować każde, nawet najgorsze zachowanie? I wreszcie: czy "SE" powinien otrzymać Hienę Roku? Jakie jest Wasze zdanie? A może w ogóle Was to nie szokuje i to normalna, tabloidowa publikacja?
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
[b]Ordo Iuris wzięło na celownik fundacje równościowe[/b]. Zasypało je lawiną pism

Ordo Iuris wzięło na celownik fundacje równościowe. Zasypało je lawiną pism

Joanna Scheuring-WielgusJoanna Scheuring-Wielgus

Procedowany projekt ustawy o powołaniu Komisji, która ma się zająć problemem pedofilii, to nic innego jak ściema, zasłona dymna i pozorowane działanie. Po pierwsze od tej komisji de facto nic nie zależy, nie ma żadnych sprawczych kompetencji, które pozwoliłyby na penalizowanie przestępców seksualnych, którzy dopuszczają się czynów seksualnych na niepełnoletnich.

Mazurek przyłapana na zdjęciu z Berlusconim. [b]Polacy nie zostawili na niej suchej nitki[/b]

Mazurek przyłapana na zdjęciu z Berlusconim. Polacy nie zostawili na niej suchej nitki