Piasecki zaorał Jakiego w "Kawie na ławę". Finał dyskusji był niekorzystny dla obu
Piasecki zaorał Jakiego w "Kawie na ławę". Finał dyskusji był niekorzystny dla obu Fot. Jakub Pokrzycki / Agencja Gazeta

Patryk Jaki, który był gościem Konrada Piaseckiego na antenie TVN24, nie popisał się umiejętnością szybkiego rachowania. Panowie spierali się o kwestie podatkowe w ramach Polskiego Ładu. Dyskusja między dziennikarzem a europosłem ciągnęła się jeszcze po programie. Ostatecznie okazało się, że żaden z nich nie miał racji.

REKLAMA
Nowy Polski Ład zaprezentowany 15 maja to program, który rząd Zjednoczonej Prawicy chce realizować od początku 2022 roku, aby zmienić w Polsce sytuację społeczno-gospodarczą po pandemii COVID-19. W założeniach Polskiego Ładu są reformy dotyczące podatków, prawa pracy, emerytur, świadczeń na dzieci oraz inwestycji.
Kwestię podatków poruszyli w programie "Kawa na ławę" gospodarz Konrad Piasecki oraz europoseł Solidarnej Polski Patryk Jaki. Dużo emocji wywołał temat samozatrudnionych - osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą.
Aktualnie ryczałtowa składka zdrowotna (teraz to ok. 382 zł dla każdego, niezależnie czy zarabia 8 tys. zł, czy 80 tys. zł) ma zostać zastąpiona liniową w wysokości 9 proc. bez możliwości odpisania od podatku. Mina Patryka Jakiego zrzedła, gdy prowadzący dopytywał o to, ile za sprawą Nowego Ładu stracą samozatrudnieni zarabiający ok. 9 tys zł.

Patryk Jaki nie potrafi liczyć. Dyskusja z Piaseckim w TVN24

– Jeżeli ja dzisiaj słyszę, że dla osoby, która na JDG będzie zarabiała 8-9 tys., to będzie wzrost składki zdrowotnej o 100 zł, a dzięki temu będzie można obniżyć podatki dla zdecydowanej większości Polaków, to jestem z tego zadowolony – oznajmił Jaki.
Ewidentnie rozbawiony nietrafionymi obliczeniami europosła, dziennikarz szybko odbił piłeczkę. – Nie, nie panie pośle, moment. Pan mówi, że to jest 100 zł. Jeśli ktoś zarabia 8-9 tys. na JDG, to będzie teraz płacił 9 proc. od tej sumy. 9 proc. od 9 tys. to nie jest 100 zł tylko ok. 800 zł – zauważył Piasecki.
Po programie okazało się, że obaj byli w błędzie, ponieważ podatek liniowy dla jednoosobowej działalności gospodarczej to tylko jedna z kilku możliwych do wyboru form opodatkowania. Jaki zarzucił dziennikarzowi manipulację, a redaktor przyznał, że obydwaj nie mieli racji.
"Patryk Jaki mówił tak, jakby JDG rozliczano wyłącznie na podstawie normalnej skali 17-32 proc., ja - jakby wyłącznie na podstawie liniowej stawki 19 proc. Żaden z nas nie miał racji. Bo można albo tak, albo tak" – podsumował prowadzący "Kawy na ławę".
Czytaj także:
logo