
Jakiś czas temu Sylwia Wysocka została pobita i następnie okradziona. 58-latce złamano rękę oraz kręgosłup. Ze względu na problemy ze zdrowiem aktorka nie może chodzić na castingów do filmów oraz seriali. "Źle to znosi" – czytamy na portalu OdQuchni.pl.
REKLAMA
Gazeta "Rewia" podawała swego czasu, że w wyniku napaści i pobicia Sylwii Wysockiej złamano rękę oraz "kręgosłup w kilku miejscach" (bez przerwania rdzenia kręgowego). – To prawda, zostałam pobita. Ale tę sprawę przekazałam odpowiednim organom i prawnikom – mówiła aktorka.
Teraz, zgodnie z informacjami "Super Express", przez wypadek Wysocka straciła możliwość zagrania głównej roli w nowym serialu. Podczas pobytu w szpitalu dostawała także inne propozycje pracy, z których nie miała jak skorzystać.
– Lekarze mówią, że co najmniej przez pół roku może zapomnieć o pracy. Źle to znosi i jest w kiepskiej formie nie tylko fizycznej, ale i psychicznej – zdradziła portalowi OdQuchni.pl przyjaciółka artystki.
Może Cię zainteresować: Aktorka Sylwia Wysocka pobita przez partnera? Wypłynęły wstrząsające zeznania gwiazdy
Jak można przeczytać na portalu Plotek.pl, Sylwia Wysocka 25 kwietnia miała rzekomo wezwać policję, zgłaszając pobicie przez partnera, do którego doszło w jego domu w Wesołej.
Sylwia Wysocka to 58-letnia aktorka. Pochodzi z Garwolina. W 1984 roku ukończyła łódzką filmówkę na wydziale aktorskim. Wysocka wystąpiła w takich produkcjach jak: "Graczykowie", "Tygrysy Europy 2", "Samo życie" czy "Ojciec Mateusz". Rozpoznawalność zyskała dzięki roli Barbary Wojciechowskiej, młodszej córki Józefiny w serialu "Plebania", którą grała tam ponad 10 lat.
Czytaj także: