
W niedzielę na przejeździe kolejowym w Chodzieży (woj. wielkopolskie) doszło do bardzo niebezpiecznej sytuacji. Karetka pogotowia utknęła między rogatkami na przejeździe kolejowym. Kierowca pojazdu cudem uniknął zderzeniem z pociągiem, który o centymetry przejechał obok niego. Rok temu w podobnej sytuacji znalazł się w tym miejscu radiowóz.
REKLAMA
Policja bada zdarzenie drogowe, do którego doszło na przejeździe kolejowym w Chodzieży. Karetka z miejscowego szpitala w drodze do pacjenta utknęła między zamykającymi się rogatkami.
Nagranie ze zdarzenia dostępne jest w mediach społecznościowych. Widać na nim, że kierowca pojazdu ratując się przed zderzeniem z pociągiem, ustawił się bokiem, wzdłuż jednej z rogatek. Następnie na filmie pojawia się rozpędzony pociąg.
Sprawę będzie wyjaśniała nie tylko policja, ale także dyrekcja szpitala. – Sytuacja bardzo niebezpieczna i nie powinna się w ogóle wydarzyć. Pytanie, dlaczego tak się stało? Będę wyjaśniał sprawę. Jeżeli ta sytuacja zagrażała życiu ratowników, bo jechał cały zespół – to była karetka typu P, będę musiał z tego wyciągnąć konsekwencje – mówi w rozmowie z portalem Asta24.pl Krzysztof Szplit, dyrektor Szpitala Powiatowego w Chodzieży.
Radiowóz na przejeździe i wypadek karetki
Przypomnijmy, że w sierpniu w 2019 roku na tym samym przejeździe doszło do identycznej sytuacji, ale z udziałem radiowozu. Wtedy sprawa zakończyła się mandatem karnym, który nałożono na kierującego pojazdem.Ale nie zawsze tak się kończy. W kwietniu 2019 roku doszło do podobnego zdarzenia jak w niedzielę. Z tym wyjątkiem, że kierowcy karetki pogotowia na przejeździe w Puszczykowie nie udało się uniknąć zderzenia. W wypadku zginęły dwie osoby: lekarz i ratownik medyczny. 25 maja ma zapaść wyrok w tej sprawie. Kierowcy karetki, który przeżył wypadek, grozi więzienie.
Czytaj także:źródło: Asta24.pl