
Rzecznik Generalny Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał w czwartek opinię ws. pytań prejudycjalnych Sądu Okręgowego w Warszawie, które dotyczyły osób delegowanych przez ministra sprawiedliwości do rozstrzygania. Michal Bobek w swojej opinii stwierdził, że prawo Unii nie sprzeciwia się, by minister sprawiedliwości podejmował decyzje o delegowaniu sędziów, jednak polska praktyka w wyżej wspomnianym zakresie jest "niezgodna z prawem Unii".
REKLAMA
Rzecznik Generalny TSUE Michal Bobek przyznał, że "prawo Unii sprzeciwia się polskiej praktyce delegowania sędziów do sądów wyższej instancji, które to delegowanie może zostać zakończone w każdym czasie według uznania Ministra Sprawiedliwości, będącego zarazem Prokuratorem Generalnym".
Zdaniem Bobka nie ma przeciwskazań, aby w systemach, w których ministerstwo sprawiedliwości jest odpowiedzialne za kwestie organizacyjne i kadrowe dot. sądownictwa, decyzje o delegowaniu poszczególnych sędziów leżały w gestii ministra.
– Sam ten aspekt nie jest również problematyczny, o ile przestrzegane są procedury ustawowe, wszystkie odpowiednie zezwolenia wymagane przez prawo krajowe zostały udzielone, a zwykłe zasady dotyczące powoływania, kadencji i odwoływania sędziów nadal mają zastosowanie w trakcie delegowania – podkreślił.
Michal Bobek zaproponował, aby Trybunał orzekł, że wspomniane przepisy krajowe są niezgodne z art. 19 ust. 1 akapit drugi Traktatu o Unii Europejskiej. Warto przypomnieć, że opinia Rzecznika Generalnego jest zawsze przygotowywana niezależnie od wyroku, który zazwyczaj pojawia się kilka miesięcy po wydaniu takiej opinii. Wyrok TSUE nie musi powtarzać tezy i nie musi brać pod uwagę argumentów przedstawionych w opinii Rzecznika.
Czytaj także:źródło: TVN24
