
W piątek kilka osób czekało na Adama Niedzielskiego przed jego blokiem. Następnie weszli za ministrem do klatki i zadawali niewygodne pytania o lockdown i pandemię, wszystko nagrywając. Niedzielski zgłosił sprawę na policję, jednak nie wszyscy mu współczują. Świadczy o tym komentarz prawicowego publicysty Łukasza Warzechy.
