Profesor Janusz Heitzman w rozmowie z "Wprost" przyznał, że pandemia koronawirusa zmieniła obraz schizofrenii, na którą w Polsce leczy się nawet ćwierć miliona osób.
Profesor Janusz Heitzman w rozmowie z "Wprost" przyznał, że pandemia koronawirusa zmieniła obraz schizofrenii, na którą w Polsce leczy się nawet ćwierć miliona osób. Fot. 123rf

Profesor Janusz Heitzman w rozmowie z "Wprost" przyznał, że pandemia koronawirusa zmieniła obraz schizofrenii, na którą w Polsce leczy się nawet ćwierć miliona osób.

REKLAMA

Profesor Heitzman w wywiadzie przypomniał, że aż 400 tysięcy Polaków choruje na schizofrenię, jednak nie wszyscy zdecydowali się na podjęcie leczenia. Profesor podkreślił także, że objawami tej choroby są nie tylko psychoza i halucynacje, ale też "smutna, depresyjna codzienność".

– Schizofrenia jest znana od tysięcy lat, nie jest efektem obecnej cywilizacji, traumy czy złego stylu życia. Zmienia się jednak jej obraz. Przestają dominować ostre objawy psychotyczne, jak halucynacje, urojenia. W większym stopniu widać dystansowanie się do świata i poczucie obcości – mówił profesor.



Jak zauważyć początek choroby? Zdaniem profesora osoby, których dotyka ten problem "sami zauważają, kiedy to się dzieje".

– Początek zauważa osoba, która choruje. Często początkowo walczy z chorobą: o poczucie tożsamości, które nagle się zaburza: nie wie, kim jest, kim się staje, interpretuje świat inaczej niż najbliżsi, dlatego często dochodzi do konfliktu. Poza wiekiem schizofrenia jest też najpoważniejszym czynnikiem ryzyka ciężkiego przebiegu COVID-19, jak otyłość, cukrzyca, choroba serca – podkreślił profesor Heitzman.

Według nieoficjalnych danych w Polsce z powodu schizofrenii leczy się nawet ćwierć miliona ludzi.

Czytaj także:

źródło: Wprost