
Jarosław Gowin zachował się oportunistycznie wstrzymując się od głosu w sprawie radykalnego antyaborcyjnego projektu, a posłowie PO okazali się nieprofesjonalnie głosując za dalszymi pracami nad tym projektem – twierdzi Włodzimierz Cimoszewicz, były premier i polityk lewicy.
REKLAMA
Włodzimierz Cimoszewicz komentował na antenie Radia Zet niedawne sejmowe głosowanie nad projektem zaostrzającym przepisy antyaborcyjne autorstwa Solidarnej Polski. Skrytykował parlamentarzystów PO, którzy poparli ten pomysł oraz ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina, który wstrzymał się od głosu. – Zagłosował oportunistycznie. Pewnie nie chciał wchodzić w konflikt z premierem – powiedział Cimoszewicz.
Czytaj także: Aborcyjny kompromis zgnił. Dowodzi tego głosowanie ws. zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej
Zdaniem Cimoszewicza premier Donald Tusk zrobił dobrze występując w parlamencie o wotum zaufania. – Rozsądne posunięcie. Prawdą jest to, co on mówił, że przyjął na siebie większe ryzyko niż w przypadku konstruktywnego wotum nieufności. Opozycja łatwiej mogła go obalić. I Tusk pokazał, że ma tę większość – stwierdził były premier. Dodał także, że Tusk przespał lato i wrzesień.
Cimoszewicz odniósł się też do dzisiejszych informacji "Gazety Wyborczej", według których za czasów rządów PiS szukano faktów pogrążających polityków lewicy. – Jestem tym poruszony. Zażądam od prokuratury informacji na ten temat. Chcę wiedzieć, co majstrowano – zaznaczył.
Źródło: Radio Zet
