Tym razem Robert Lewandowski musiał uznać wyższość rywala, co musi dziwić
Tym razem Robert Lewandowski musiał uznać wyższość rywala, co musi dziwić Fot. FCBayern.com

Piłkarzem sezonu 2020/2021 w Bundeslidze został - głosami kibiców - wybrany Norweg Erling Haaland z Borussii Dortmund. Fani nie zdecydowali się postawić na Roberta Lewandowskiego, rekordzistę i króla strzelców oraz mistrza Niemiec. Taka decyzja musi dziwić, bo nasz as pod każdym względem zdystansował 20-latka z BVB.

REKLAMA
Takiej decyzji w głosowaniu na piłkarza sezonu w Bundeslidze nikt się chyba nie spodziewał. Tymczasem organizator rozgrywek we wtorek przekazał, że kibice numerem jeden w sezonie 2020/2021 wybrali Erlinga Haalanda, snajpera Borussii Dortmund. Norweg ustrzelił w sezonie 27 bramek i zanotował sześć asyst. To wspaniały wynik, ale...
Czytaj także:

...w Bundeslidze Norweg rywalizował z Robertem Lewandowskim, legendą i człowiekiem, który powinien nosić przydomek "Mr Bundesliga". 41 bramek i rekord wszech czasów, do tego siedem asyst, mistrzostwo Niemiec i absolutna dominacja na krajowym podwórku. Rekord Gerda Muellera pobity po 49 latach oczekiwania. Cóż, "Lewy" nie zyskał uznania fanów.

Organizatorzy głosowania nie podali dotąd jego szczegółów poza suchym faktem triumfu Haalanda, piłkarza trzeciej w lidze Borussii Dortmund, która sięgnęła jeszcze po Puchar Niemiec. W internecie zawrzało, bo dominacja Lewandowskiego nad konkurencją ligową wydawała się niekwestionowana. Ale nie dla fanów, którzy - poza kibicami Bawarczyków - mogą mieć dość Polaka i jego popisów strzeleckich. Strzela wszak do siatek ich drużyn.



Tak czy siak wyczyny 20-letniego Erlinga Haalanda i 32-letniego Roberta Lewandowskiego przeszły w sezonie 2020/2021 do historii, a Bundesliga może chwalić się dwoma najlepszymi napastnikami świata. Dziś Haaland ma już długie wakacje, a Lewandowski haruje na zgrupowaniu polskiej kadry w Opalenicy, bo czeka do Euro 2020. I może mierzyć swój Złoty But, nagrodę dla najlepszego strzelca Europy.
logo