Wokół Sejmu powstaje brama. Rząd boi się obywateli?
Wokół Sejmu powstaje brama. Rząd boi się obywateli? Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Wokół Sejmu powstaje brama – wysoka na 3 m i szeroka na 8,2 m. Obok mają stanąć też dwie furtki o wymiarach 3 m na 1,36 m. Wszystko w miejscu, gdzie wcześniej gromadzili się protestujący. Teren był dostępny dla warszawiaków od lat. Rząd chce zapewnić sobie ochronę przed obywatelami?

REKLAMA

Trzymetrowa brama wokół Sejmu

Budowa nowej bramy zaczęła się od strony ul. Górnośląskiej. Odgrodzony został teren niedaleko budynku Senatu, gdzie w czwartek robotnicy ściągali nawierzchnię. Pracę mają potrwać pół roku, a koszt to 675 tys. złotych. Przed Sejmem ma niebawem stanąć kute żelazne ogrodzenie. Kancelaria Sejmu ma pozwolenie na budowę od 3 lat.
Wygląda na to, że władza naprawdę boi się obywateli. Zielone tereny wokół Sejmu było dostępne dla warszawiaków od lat. Czy budowa 3-metrowej konstrukcji odgradzającej obywateli od rządowych budynków była potrzebna?
– Inwestycja zredukuje konieczność stosowania przez Kancelarię Sejmu, Straż Marszałkowską i inne służby, w tym Policję, droższych i mniej efektywnych rozwiązań doraźnych, co jest szczególnie istotne w kontekście prób wtargnięcia na teren Sejmu osób nieuprawnionych oraz aktów dewastacji budynków sejmowych, jakie miały miejsce w ostatnich miesiącach – tłumaczyło budowę Centrum Informacji Sejmu.

Zamach na demokrację?

Budowa spotkała się z protestami polityków opozycji, którzy wskazywali, że obywatele mają prawa patrzeć władzy na ręce. Teren przed Sejmem, gdzie teraz powstaje ogrodzenie był wcześniej miejscem wielu demonstracji.
– Władza nie może odgradzać się od społeczeństwa, które ma prawo protestować pod budynkiem Sejmu i robi to od wielu lat. Żadna ekipa rządowa, przedstawiciele żadnej większości parlamentarnej nie zdecydowali się jednak stawiać takiej zapory, która stanie się symbolem kolejnego podziału - między suwerenem a politycznymi elitami, chowającymi się za trzymetrowym płotem – mówił oburzony poseł Lewicy Krzysztof Gawkowski.
Pomysł ogrodzenia nie spodobał się też warszawskiemu konserwatorowi zabytków, ale ostateczne został "przepchnięty" przez Magdalenę Gawin, zastępcę ministra kultury Piotra Glińskiego z PiS.
Czytaj także:
logo