Donald Tusk podczas biegu w Krakowie
Donald Tusk podczas biegu w Krakowie Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Gazeta

Donald Tusk czuje się mocny nie tylko na scenie politycznej. Aby udowodnić swoją dobrą kondycję, zaproponował liderom opozycji bieg na dziesięć kilometrów. Okazało się, że chętnych nie brakuje. Adam Hofman proponuje... Profesora Glińskiego.

REKLAMA
Praca szefa rządu z pewnością wymaga dobrej kondycji, nie tylko tej intelektualnej. Donald Tusk znany jest z zamiłowania do sportu, który podobno regularnie uprawia. O tym, że premier "nie ma z kim przegrać", wiadomo nie od dziś. Tym razem jednak nie chodzi o politykę, a o sport właśnie.
Donald Tusk zapowiedział podczas konferencji prasowej, że jest gotów stanąć do biegu na dziesięć kilometrów z każdym liderem opozycji. Na podniesienie rękawicy nie trzeba było długo czekać. Sęk w tym, że Adam Hofman zgłosił na Twitterze profesora Piotra Glińskiego.
logo
Adam Hofman zgłasza prof. Piotra Glińskiego do biegu z Donaldem Tuskiem na 10 kilometrów Twitter / Adam Hofman

Na wpis Adam Hofmana bardzo szybko zareagował rzecznik rządu. Paweł Graś dopatrzył się bowiem nieprawidłowości w zachowaniu Adama Hofmana, który najwyraźniej niezbyt dokładnie wysłuchał słów Donalda Tuska.
Paweł Graś
Rzecznik rządu

To teraz prof. Gliński jest liderem PISu ??? Bo premier wyraźnie mówił o liderach partyjnych. Prezes abdykował ? CZYTAJ WIĘCEJ


Ten wpis rzecznika rządu nie wszystkim się jednak spodoba. Internautka o pseudonimie Agawa dopatrzyła się ukrytego celu w dzisiejszej deklaracji premiera. Napisała do Pawła Grasia:
Agawa

Heh, to PDT "wyraźnie" chce startować tylko z zawodnikami gwarantującymi wygraną? Taka propagandowa ustawka?


Kandydatury profesora Glińskiego "bronił" także inny twitterowicz – Piotr. Jego zdaniem, z Jarosławem Kaczyńskim wygra każdy, bez najmniejszych wyjątków. Do dyskusji o biegowym pojedynku włączali się kolejni komentatorzy polskiego życia politycznego. Politolog Olgierd Annusewicz zaproponował jeszcze inny pojedynek, aby zmierzyć swoje kompetencje:
Olgierd Annusewicz
Politolog, Uniwersytet Warszawski

Po co właściwie się męczyć tym bieganiem? Niech chłopaki mają coś z życia: zróbcie sobie pojedynek na kto więcej wypije wódki. CZYTAJ WIĘCEJ


Pomysł Donalda Tuska nie spodobał się także innemu politologowi, byłemu członkowi Prawa i Sprawiedliwości – Markowi Migalskiemu:
Marek Migalski
Politolog

Nie wierze,ze mamy premiera,który chce pokazać swoją sile bieganiem. Może jednak plucie na odległość byłoby lepsze. Pubertactwo. CZYTAJ WIĘCEJ


W kolejnych wpisach Marek Migalski dalej ubolewa nad jakością polskiej debacie publicznej. Zaproponował nawet, aby bieganiem zastąpić wybory. Napisał także: "Nie ma bardziej dobitnego dowodu na degradację naszej debaty, niż to, że premier wyzywa opozycję na bieganie, a ta się na to zgadza."
Do wyzwania rzuconego przez Donalda Tuska odniósł się też Janusz Palikot u Moniki Olejnik w "Kropce nad i". - Jestem do dyspozycji, choć proponuję marsz zamiast biegu - powiedział