
Polscy piłkarze we wtorek rozegrają we Wrocławiu swój pierwszy test przed Euro 2020. Po raz pierwszy od pamiętnego turnieju finałowego Euro 2012 zmierzymy się z Rosjanami. Paulo Sousa zapowiedział, że starcie na ławce rozpoczną Robert Lewandowski i Wojciech Szczęsny. Przez uraz nie zagra Arkadiusz Milik. Pierwszy gwizdek o 20:45. Po meczu, najpóźniej do północy, selekcjoner musi podać ostateczny skład na Euro.
REKLAMA
Biało-Czerwoni po pierwszym etapie przygotowań do Euro 2020 we wtorek we Wrocławiu zmierzą się z Rosjanami, którzy również szykują się do walki w mistrzostwach. Sborna trenuje w Neustift i w stolicy Dolnego Śląska pojawi się w dniu meczu, tak samo jak polska kadra, która 170 kilometrów z Opalenicy pokona autokarem i zaraz po meczu wróci do ośrodka.
Czytaj także:Czwarty mecz selekcjonera Paulo Sousy
W swoim czwartym meczu w roli selekcjonera Paulo Sousa stawi czoła drużynie, z którą nasz zespół po raz ostatni rywalizował podczas Euro 2012. Wówczas na Stadionie Narodowym padł remis 1:1, a gola strzelił dla Polski Jakub Błaszczykowski. Tak samo zresztą jak jedno spotkanie wcześniej, gdy w Moskwie padł remis 2:2 w meczu towarzyskim. Ostatnie nasze zwycięstwo (na 18 potyczek) miało miejsce w 1998 roku w Chorzowie (3:1).Paulo Sousa w starciu ze Sborną nie będzie mógł skorzystać z trzech kontuzjowanych graczy: Arkadiusza Milika, Macieja Rybusa oraz Pawła Dawidowicza. Wszyscy wracają do zdrowia i wkrótce być może wrócą do normalnych zajęć z drużyną. Piotr Zieliński ma wolne, bo właśnie został tatą. A Radosław Majecki pomaga drużynie na zgrupowaniu i nie jest przewidziany do gry. Selekcjoner postawi tym razem na zmienników.
Lewandowski i Szczęsny zaczną na ławce
– W meczu z Rosją od pierwszej minuty zagra Łukasz Fabiański, a meczu na murawie nie rozpocznie Robert Lewandowski. Spotkanie z Rosją oraz mecz z Islandią mają pokazać jak najwięcej regularnej gry, czyli coś nad czym pracowaliśmy codziennie od początku zgrupowania – powiedział nasz trener podczas konferencji prasowej. Na razie nie wiadomo czy "Lewy" dostanie swoją szansę, ale nie to będzie we wtorek najważniejsze.Biało-Czerwoni mają zamknąć dobrą grą pierwszy etap przygotowań do Euro 2020 i Portugalczyk będzie sprawdzał, jak w boju piłkarze realizują jego pomysł na kadrę. Podczas eliminacji MŚ - 3:3 z Węgrami, 3:0 z Andorą oraz 1:2 z Anglią - różnie z tym bywało. Teraz kadrowicze walczą o miejsce w składzie i mają okazję pokazać się selekcjonerowi, który przykłada wielką wagę do koncentracji i realizacji taktyki. I zapowiada, że jeśli jego pomysł wypali, zespół zagra zupełnie inaczej, niż do tej pory.
Kibice wracają na trybuny i pomogą Biało-Czerwonym
Na trybunach Areny Wrocław znajdzie się ponad 21 500 fanów, bo na tyle pozwalają obecnie przepisy organizacji imprez masowych w pandemii. To świetna wiadomość, bo nasz zespół przed wyjazdem na ME będzie miał wsparcie fanów i zagra po długiej przerwie przy dopingu kibiców. A tego na pewno wszystkim brakowało.Tak samo jak zwycięstwa z mocnym rywalem, a za takiego należy uważać ćwierćfinalistę ostatniego mundialu. Stanisław Czerczesow i jego ludzie na mecz z Polską czekają - tak samo jak na samo Euro - od roku, bo sparing był ustalony jeszcze przed pandemią. Najpóźniej po meczu Paulo Sousa poda ostateczny skład na Euro 2020, ma na to czas do północy.
