
W poniedziałek Iga Świątek zmierzy się z Martą Kostiuk z Ukrainy w meczu czwartej rundy Rolanda Garrosa. Spotkanie rozpocznie się o godz. 21. Na trybunach zabraknie więc kibiców, bo we Francji nadal obowiązuje godzina policyjna.
REKLAMA
Iga Świątek idzie jak burza na paryskich kortach. W sobotę pokonała Estonkę Anett Kontaveit i awansowała do czwartej rundy singlowego Rolanda Garrosa. Dzień później po niesamowitym meczu zapewniła sobie awans do ćwierćfinału turnieju deblowego. Polka i jej partnerka pokazały wielką klasę, odwracając losy niemal przegranego meczu.
W poniedziałek Świątek powalczy o ćwierćfinał singla. Jej rywalką będzie 18-letnia Ukrainka Marta Kostiuk, która w pierwszej rundzie sensacyjnie wyeliminowała zajmującą 13. miejsce w światowym rankingu Garbiñe Muguruzę z Hiszpanii. O ukraińskiej tenisistce głośno było już trzy lata temu, gdy jako sklasyfikowana w szóstej dziesiątce rankingu 15-latka zagrała w trzeciej rundzie Australian Open.
Starcie Świątek z Kostiuk rozpocznie się o nietypowej porze, czyli o godz. 21. Dlaczego tak późno? Wszystko przez podział praw telewizyjnych. Wieczorne mecze na korcie Philippe-Chatrier – tam Polka zagra z Ukrainką – pokazuje Amazon Prime.
Zwykle są to męskie pojedynki i tym razem pewnie byłoby podobnie, bo w poniedziałkowy wieczór grać miał Roger Federer. Tyle że Szwajcar wycofał się z turnieju, a na godz. 21 wrzucono spotkanie z udziałem Świątek, co można potraktować jako spore wyróżnienie.
Ale jest też minus takiej pory meczu. We Francji nadal obowiązuje godzina policyjna. Rozpoczyna się ona właśnie o godz. 21, więc spotkanie zostanie rozegrane przy pustych trybunach. Walkę Świątek z Kostiuk będzie za to można obejrzeć w telewizji. Transmisję przeprowadzi Eurosport 1.
Czytaj także: