
W trakcie meczu IV ligi między Olimpią II Elbląg a Pisą Barczewo na boisku wylądował spadochroniarz. Mężczyzna nie odniósł na szczęście żadnych obrażeń. Zobaczył za to żółtą kartkę od sędziego.
REKLAMA
Do sytuacji doszło w 66. minucie niedzielnego meczu Olimpii II Elbląg z Pisą Barczewo rozgrywanego w ramach warmińsko-mazurskiej IV ligi. W pewnym momencie między piłkarzami wylądował spadochroniarz. Zdarzenie zarejestrowała kamera telewizji TV.com.pl, która prowadziła transmisję tego spotkania.
– O Jezu! Proszę państwa, nigdy w życiu nie widziałem takiej sytuacji na meczu piłkarskim – nie ukrywał komentator. I pewnie nie był w tym odczuciu odosobniony.
Przy lądowaniu nikt na szczęście nie ucierpiał, ale trzeba przyznać, że sytuacja była niebezpieczna. Spadochroniarz nie lądował gdzieś w rogu boiska czy w przerwie meczu, tylko na samym środku placu gry, tuż obok nieświadomych zagrożenia piłkarzy.
Sędzia uznał jednak, że miłośnik podniebnych przygód nie zasłużył na wyrzucenie z boiska i z uśmiechem na twarzy pokazał mu tylko żółtą kartkę. Litości nie miały za to służby porządkowe, które od razu usunęły niespodziewanego gościa z murawy.
Uzupełnijmy, że w niedzielnym meczu rezerwy Olimpii pokonały Pisę 6:3. Na dwie kolejki przed końcem rozgrywek zajmują 8. miejsce (na 16 drużyn), ekipa z Barczewa znajduje się na 12. pozycji.
Czytaj także: