
Samochód dostawczy nie dostosował się do zakazu ruchu na molo w Pucku, przez co tamtejsza konstrukcja nie wytrzymała ciężaru pojazdu. Pękły deski, a samo auto zawisło na zderzaku i pace samochodu. Teraz molo jest niedostępne dla odwiedzających ze względów bezpieczeństwa.
Zdarzenie miało miejsce we wtorkowe południe, kiedy to kierowca samochodu dostawczego usiłował skrócić sobie drogę do restauracji, do której miał dostarczyć towar.
Według informacji udostępnionych przez serwis TVN24 molo zostanie ponownie otwarte dopiero po przejściu weryfikacji u rzeczoznawcy, który oceni szkody. Najwcześniej będzie to możliwe w środę 9 czerwca wieczorem, ale to zależy od wyników ekspertyz.
Portal "Puck Nasze Miasto" podaje, że 24-letni kierowca dostawczaka został ukarany łączną kwotą 1 tys. zł i 5. punktami karnymi (z dwóch artykułów).
st. insp. Adam Skoczke
Straż Miejska w Pucku

