
Michał Dworczyk wydał kolejne oświadczenie po tym, jak hakerzy włamali się na prywatną skrzynkę mailową jego oraz jego żony.
REKLAMA
"Mimo że nie można w tej chwili jednoznacznie wskazać, kto stoi za tym atakiem, to jest oczywiste, że jego intencją jest podważanie zaufania do mnie oraz wielu innych osób pełniących funkcje publiczne" – napisał Michał Dworczyk.
Szef KPRM zaznaczył, że służby pracują nad wyjaśnieniem, kto zhakował konta jego i jego rodziny, ale już teraz wiadomo, że część opublikowanych na Telegramie dokumentów, rzekomo pochodzących z jego korespondencji mailowych, została sfabrykowana.
"Według mojej wiedzy nadal prowadzone są ataki na konta mojej rodziny w różnych kanałach komunikacji, nawet w odniesieniu do moich dzieci. (...)Mogę jedynie wyrazić ubolewanie, iż poprzez atak hakerski na moją skrzynkę email i konto w mediach społecznościowych ujawnione mogą zostać informacje zawarte w prowadzonej ze mną korespondencji" - tłumaczył dalej.