
Nawet przesunięcie wyborów o miesiąc nie pomogło jej w zyskaniu większej sympatii Rzeszowian i wygraniu wyborów. Kandydatka na prezydentkę stolicy Podkarpacia z ramienia PiS musi pogodzić się z gorzkim smakiem porażki po przegranej z Konradem Fijołkiem z opozycji. Na tle wcześniejszych kandydatów PiS z ubiegłych lat wypadła wyjątkowo kiepsko.
