Brak Krzysztofa Piątka i Arkadiusza Milika może być dla naszej drużyny dotkliwy
Brak Krzysztofa Piątka i Arkadiusza Milika może być dla naszej drużyny dotkliwy Fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Arkadiusz Milik, Krzysztof Piątek, Arkadiusz Reca, Jacek Góralski oraz Krystian Bielik. To ci piłkarze nie mogli pojechać na Euro 2020 przez kontuzje. Każdy z nich, a zwłaszcza dwóch snajperów, Biało-Czerwonym bardzo by się przydał. Tym razem finały ME obejrzą jednak w domach, trzymając kciuki za nasz zespół. Selekcjoner Paulo Sousa musiał wymyślić, jak zastąpić kontuzjowanych.

REKLAMA

Biało-Czerwony szpital i duże straty przed Euro 2020

Tak wielu znakomitych piłkarzy polska reprezentacja dawno nie straciła przed wielką imprezą. Każdy z piątki: Arkadiusz Milik, Krzysztof Piątek, Arkadiusz Reca, Jacek Góralski czy Krystian Bielik mógłby liczyć na miejsce w pierwszym składzie naszej drużyny. Dwaj pierwsi - wybitni snajperzy - mieli stworzyć trio marzeń z Robertem Lewandowskim. Niestety, finały ME obejrzą tylko w domu.
Czytaj także:

Paulo Sousa nie miał szczęścia na początku kadencji, bo w zasadzie w żadnym z meczów w roli selekcjonera nie mógł skorzystać ze wszystkich piłkarzy, których chciałby powołać. Tak było w trakcie eliminacji MŚ, wypadł przecież m.in. Robert Lewandowski. Już przed Euro 2020 zaczął się szpital. Okazję na turniej na ostatniej prostej stracili Reca, Piątek oraz Milik, a przecież już na zgrupowaniu z urazami walczyli Jan Bednarek, Paweł Dawidowicz czy Maciej Rybus.
Problemy z urazami zaczęły się pod koniec stycznia. Dokładnie 30 stycznia więzadło krzyżowe w kolanie zerwał pomocnik Derby County Krystian Bielik, który robił furorę w Championship i w kadrze miał odgrywać coraz ważniejszą rolę. Raptem tydzień wcześniej selekcjonerem został Paulo Sousa, od razu dostał więc cios i musiał pogodzić się z utratą młodego piłkarza.
Kolejny był Jacek Góralski, dokładnie dwa tygodnie po Bieliku. Piłkarz Kajratu Ałmaty również zerwał więzadła krzyżowe, również stracił Euro 2020 jeszcze zimą i również bardzo by się kadrze przydał. Grał znakomicie jesienią, zastąpił w kadrze Grzegorza Krychowiaka, a w układance Paulo Sousy bardzo by się przydał. Aktywny, agresywny, nakręcony i waleczny. Duża strata.

Dwa poważne urazy przed powołaniami, jeden na zgrupowaniu

To nie był koniec złych wiadomości. 12 maja w ligowym meczu Herthy Berlin kostkę złamał Krzysztof Piątek, od razu było wiadomo, że jest bardzo źle i że potrzebna będzie operacja. Raptem trzy dni później kolano uszkodził we Włoszech Arkadiusz Reca, kolejny piłkarz, który miałby miejsce w składzie kadry, a który trafił na stół operacyjny. 17 maja, czyli kilka dni później Paulo Sousa ogłosił szeroką kadrę na Euro 2020.

Już na zgrupowanie z urazami dotarli Arkadiusz Milik, Paweł Dawidowicz i Maciej Rybus. Niestety walkę o powrót do gry przegrał ten pierwszy, tak jak w przypadku Arkadiusza Recy uszkodził w meczu ligowym łękotkę w kolanie. Walczy niemal do końca, ale lekarze zdecydowali, że nie ma szans na występ. Na szczęście Dawidowicz i Rybus wrócili do treningów, tak samo jak Jan Bednarek, który już na zgrupowaniu miał problemy.
Paulo Sousa stracił kilku ważnych piłkarzy, przede wszystkim dwóch klasowych napastników, którzy mieli stworzyć zabójczy tercet podczas Euro 2020. Trzeba sobie jednak radzić bez nich, szansę dostali zmiennicy i to na nich będzie stawiał Portugalczyk. To nic nowego w piłce, choć straty Biało-Czerwonych przed turniejem są naprawdę spore. Tak czy siak, trzeba grać i walczyć z cały sił. Także dla kontuzjowanych kolegów.
logo