W ostatnim czasie w oknie życia w Koszalinie zostawiono dwumiesięczne dziecko.
W ostatnim czasie w oknie życia w Koszalinie zostawiono dwumiesięczne dziecko. Fot. Grzegorz Skowronek / Agencja Gazeta

W poniedziałek w oknie życia w Koszalinie zostawiono dwumiesięczne dziecko. Dzień później, niespodziewanie, po niemowlę wrócił zszokowany całą sytuacją ojciec. Sąd rodzinny podejmie teraz decyzję, czy dziecko wróci do swoich biologicznych rodziców.

REKLAMA
Jak dobrze wiemy, do okna życia oddawane są dzieci, których rodzice uznali, że nie są w stanie ich wychować. Każde takie miejsce jest odpowiednio ogrzewane i wentylowane. Po otwarciu okna, wewnątrz budynku słychać alarm, który daje sygnał pracownikom placówki do odebrania dziecka.
14 czerwca siostry zakonne ze Wspólnoty Dzieci Łaski Bożej znalazły w koszalińskim oknie życia dwumiesięczne niemowlę. Nie byłoby w tym niczego nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że nazajutrz ojciec dziewczynki zgłosił się po dziecko.
– To matka zdecydowała o pozostawieniu dziecka w oknie życia. Ojciec był całą sytuacją zaskoczony. Nie wiem, jakie mogły być motywy działania matki. Można stwierdzić jedno, to nie jest patologiczna rodzina – przyznał w rozmowie z Polskim Radiem Koszalin sędzia Sławomir Przykucki, rzecznik Sądu Okręgowego w Koszalinie.
Teraz decyzję w sprawie ewentualnego powrotu dziecka do rodziny podejmie sąd. Rodzice dziewczynki nie muszą jednak obawiać się o konsekwencje prawne, bowiem pozostawienie dziecka w oknie życia jest zgodne z polskim prawem.
Czytaj także:
logo