Czerczesow i Coca-Cola. Trener Rosji zakpił z Pogby i Ronaldo.
Czerczesow i jeszcze nieotwarte butelki coli. HANDOUT/AFP/East News

Nagranie, na którym Cristiano Ronaldo ostentacyjnie odsuwa od siebie butelki Coca-Coli, zyskało ogromną popularność, a Portugalczyk znalazł już nawet naśladowców. Gdy selekcjoner reprezentacji Rosji wziął do ręki gazowany napój, wydawało się, że dołączy do tego grona. Ale były trener Legii Warszawa zaskoczył kibiców i... otworzył jedną butelkę o drugą, a potem zabrał się za konsumpcję.

REKLAMA
Sytuacja miała miejsce podczas konferencji prasowej przed meczem, w którym Rosja pokonała Finalndię. Gdy Stanisław Czerczesow zajął tylko swoje miejsce, od razu chwycił za stojące przed nim butelki Coca-Coli. Wszystko wskazywało na to, że chce wpisać się w najnowszy futbolowy trend i usunąć je z widoku kamery.
Tymczasem selekcjoner Sbornej postąpił odwrotnie niż Portugalczyk. Przyłożył jedną butelkę coli do drugiej i sprawnym ruchem ręki pozbawił ją kapsla. A potem wziął łyka i odstawił ją na miejsce.

Wtedy towarzyszący mu obrońca rosyjskiej kadry Gieorgij Dżykija spytał selekcjonera, czy widział, co z butelkami coli zrobił Cristiano Ronaldo. Czerczesow spojrzał na niego ze zdziwieniem i dalej spokojnie popijał gazowany napój. Mimo wszystko trudno uwierzyć, że jego gest nie był próbą – i to całkiem udaną – zakpienia z Portugalczyka.

Czerczesow to szkoleniowiec doskonale znany polskim kibicom. W sezonie 2015/16 Rosjanin prowadził warszawską Legię. Z klubem ze stolicy wywalczył Puchar Polski i mistrzostwo kraju.
A wracając do zamieszania z napojami na konferencjach – w ślad Ronaldo poszedł Francuz Paul Pogba, który usunął ze stołu butelkę bezalkoholowego piwa. Choć oba gesty zyskały uznanie kibiców na całym świecie, UEFA upomniała piłkarzy i przypomniała im, że mają zobowiązania wobec sponsorów.
Czytaj także:

logo