Czesi po twardej walce zremisowali z Chorwatami w Glasgow i jedną nogą są w 1/8 finału Euro
Czesi po twardej walce zremisowali z Chorwatami w Glasgow i jedną nogą są w 1/8 finału Euro Fot. PETR DAVID JOSEK/AFP/East News

Reprezentacja Chorwacji zremisowała w Glasgow 1:1 (0:1) z Czechami w swoim drugim meczu podczas Euro 2020 i wciąż ma szansę na awans z grupy D do fazy pucharowej. Czesi mogli ten mecz wygrać, trzecią bramkę w ME strzelił Patrik Schick, ale po przerwie wyrównał weteran Ivan Perisić. Wieczorem Anglia zmierzy się ze Szkocją w klasyku (godzina 21:00).

REKLAMA
Czesi i Chorwaci odmiennie rozpoczęli zmagania podczas Euro 2020. Nasi południowi sąsiedzi w Glasgow wypunktowali Szkotów (2:0), ale nie mogli nie wygrać, skoro Patrick Schick strzelił jedną z bramek z połowy boiska. Wicemistrzowie świata przegrali z Anglią na Wembley (0:1), prezentując się zaskakująco słabo. W piątek Vatreni musieli zapunktować, by marzyć o awansie z grupy i dalszej rywalizacji w ME.
Czytaj także:

Odważnie zaatakowali rywali czescy piłkarze, którzy chwacko przemieszczali się pod bramkę Chorwatów i niepokoili ich defensywę. Vatreni odpowiedzieli wrzutką Josipa Brekalo w pole karne, ale Ante Rebić przez rosłych Czechów został odcięty od piłki i nie mógł oddać strzału. Spokojnie i pewnie grali piłkarze Czeskich Lwów, jak mówią na nich kibice nad Wełtawą.
Spokojnie, bez ekscytacji i nerwów radzili sobie w obronie wicemistrzowie świata, a gdy w 18. minucie okazję miał Patrik Schick, piłkę pewnie złapał Dominik Livaković, bo czeski snajper źle ją uderzył. Pierwszą świetną okazję dla Vatrenich zmarnował za to Ivan Perisić, który w swoim stylu walczył w polu karnym rywali, jednak uderzył wprost do "koszyczka" Tomasa Vaclika.
Czesi pracowali na całym boisku, ze spokojem rozgrywali kolejne akcje i w 33. minucie dopięli swego. Jakub Jankto wrzucił piłkę z rzutu rożnego przed bramkę Chorwatów, a tam Dejan Lovren brutalnie zaatakował łokciem Patricka Schicka, aż rozkwasił mu nos, który zaczął krwawić. Sędzia Carlos del Cerro Grande ruszył zobaczyć całą sytuację na VAR.
I po powrocie na murawę zaraz podyktował rzut karny. Patrik Schick, opatrzony ale wciąż brudny od własnej krwi, strzelił mocno przy słupku i dał prowadzenie swojej drużynie. Przy okazji zdobył swoją trzecią bramkę w turnieju. Chorwaci mogli szybko odpowiedzieć, urwał się lewą stroną Ante Rebić, ale w dogodnej sytuacji nie strzelił w światło bramki. Strzelił za to bardzo mocno i niecelnie.

Jeszcze przed przerwą Patrik Schick postraszył Chorwatów strzałem z rzutu wolnego, a potem Zlatko Dalić miał kwadrans, by odwrócić losy spotkania. Vatreni wyszli na murawę nastawieni wojowniczo, a Ivan Perisić skorzystał z błędu Vladimira Coufala, wpadł w pole karne Czechów i mocnym strzałem doprowadził do remisu. To była jego firmowa akcja.
Zdobyta bramka ożywiła Chorwatów, dała im impuls do walki i kolejne akcje sunęły na bramkę czeskiej kadry. Świetną zmianę dał Luka Ivanusec, znakomicie na skrzydle radził sobie Ivan Perisić. Wicemistrzowie świata wreszcie grali na swoim normalnym poziomie, na co kazali czekać kibiców aż do drugiej połowy drugiego meczu w Euro 2020.

Po godzinie gry role na boisku się odwróciły, Chorwacja przejęła inicjatywę i walczyła o pełną pulę, Czesi zaś walczyli o odzyskanie piłki i polowali na okazje do kontrataków. W 73. minucie Nikola Vlasić mógł dać prowadzenie Vatrenim, ale posłał piłkę minimalnie obok słupka bramki strzeżonej przez Tomasa Vaclika.
Do końca spotkania szukali zwycięskiej bramki Chorwaci, ale Czesi bronili się umiejętne, nie dopuszczali do zagrożenia pod własną bramką, a jedyny raz - gdy urwał im się Bruno Petković - zdołali zablokować jego strzał i zgarnęli cenny punkt. Tak samo jak Vatreni, którzy nadali liczą się w walce o awans do fazy pucharowej Euro 2020.
W drugim piątkowym meczu grupy D kibice zgromadzeni na Wembley zobaczą "Bitwę o Wielką Brytanię", czyli klasyczne starcie Anglii ze Szkocją. Trzy Lwy zwycięstwem zapewnią sobie awans do 1/8 finału Euro 2020. Szkotów porażka eliminuje z dalszej rywalizacji. Kto będzie górą? Zapowiada się wspaniała walka. Początek o godzinie 21:00.
Chorwacja - Czechy 1:1 (0:1)
Bramki: Ivan Perisić (47) - Patrik Schick (37-karny)
Żółte kartki: Dejan Lovren - Lukas Masopust, Jan Boril, Adam Hlozek
Sędziował: Carlos del Cerro Grande (Hiszpania)
Widzów: ok. 10 000
Bohater meczu: Patrick Schick (Czechy)
Chorwacja: Dominik Livaković - Josko Gvardiol, Domagoj Vida, Dejan Lovren, Sime Vrsaljko - Josip Brekalo (46. Luka Ivanusec), Mateo Kovacić (87. Marcelo Brozović), Luka Modrić, Ivan Perisić - Andrej Kramarić (62. Nikola Vlasić), Ante Rebić (46. Bruno Petković)
Czechy: Tomas Vaclik - Jan Boril, Ondrej Celustka, Kalas, Vladimir Coufal - Jakub Jankto (74. Petr Sevcik), Tomas Soucek, Vladimir Darida (87. Antonin Barak), Tomas Holes (63. Alex Kral), Lukas Masopust (63. Adam Hlozek) - Patrick Schick (75. Michael Krmencik).
logo