Związek zawodowy Związkowa Alternatywa wysłał list do prezesa Prawa i Sprawiedliwości w sprawie warunków pracy w Telewizji Polskiej.
Związek zawodowy Związkowa Alternatywa wysłał list do prezesa Prawa i Sprawiedliwości w sprawie warunków pracy w Telewizji Polskiej. Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Gazeta

Związkowa Alternatywa wysłała list do Jarosława Kaczyńskiego w sprawie warunków pracy w Telewizji Polskiej. Związkowcy domagają się od prezesa PiS m.in. odejścia od umów śmieciowych. "Za rządów Pana partii w wielu branżach stabilność zatrudnienia zmniejszyła się" – czytamy w liście podpisanym przez Piotra Szumlewicza. W piśmie nie zabrakło też konkretnych zarzutów wobec prezesa TVP Jacka Kurskiego.

REKLAMA
Związkowa Alternatywa po raz kolejny wzięła na celownik kwestię umów śmieciowych w Telewizji Polskiej. Przypomnijmy, że kilka tygodni temu TVP zdecydowała, iż wszyscy zatrudnieni na umowę o dzieło muszą przejść na samozatrudnienie.
Z informacji portalu Wirtualnemedia.pl wynika jednak, że wieloletni pracownicy TVP są obecnie zatrudniani na umowy o dzieło przez firmy, które współpracują z TVP i tak naprawdę mają do wyboru umowę o dzieło z "firmą słupem" albo samozatrudnienie.
We wtorek na oficjalnych stronach i profilach ZA w internecie pojawił się specjalny list do Jarosława Kaczyńskiego w tej sprawie. Piotr Szumlewicz domaga się w nim przeprowadzenia audytu we wszystkich spółkach skarbu państwa i zwolnienia osób na stanowiskach kierowniczych, które "narzucają śmieciówki i promują niestabilne zatrudnienie".
"Na wczorajszym spotkaniu z wyborcami powiedział Pan, że zlikwiduje Pan umowy śmieciowe. To kolejna Pana deklaracja na ten temat, z którą niestety nie wiążą się żadne konkretne działania. Co więcej, za rządów Pana partii w wielu branżach stabilność zatrudnienia zmniejszyła się" – pisze Piotr Szumlewicz, lider Związkowej Alternatywy.

Związkowa Alternatywa twierdzi, że w Telewizji Polskiej skala śmieciowego zatrudnienia w ostatnich tygodniach wręcz wzrosła. "Wybrany na kolejną kadencję prezes TVP, Jacek Kurski narzuca różne formy umów niestandardowych, z których część jest rażąco sprzeczna z Kodeksem pracy"– czytamy.
– Skoro Jarosław Kaczyński chce zachować wiarygodność, niech podejmie realne działania na rzecz likwidacji śmieciówek – apeluje Szumlewicz. Jak na list zareagowała TVP?
Zespół Rzecznika TVP poinformował portal Wirtualnemedia.pl, że zarzuty dotyczące zawierania umów śmieciowych z podstawionymi firmami (tzw. słupy) są niesłuszne. "TVP nie posiada spółek zależnych, jest to wiedza powszechnie dostępna, więc powoływanie się w skardze na spółki zależne od TVP, świadczy o tym, że skarżący nie znają organizacji i specyfiki działalności TVP" – poinformowano w oświadczeniu.
Telewizja Polska zarzuciła ponadto związkowcom, że nie znają realiów rynku medialnego, gdzie "mamy do czynienia z pracą twórczą, autorską, a jej charakter jest unikatowy i specyficzny oraz trudny do zrozumienia przez osoby niezwiązane z rynkiem telewizyjnym".
Czytaj także:

logo