
Dwaj piłkarze reprezentacji Anglii – Mason Mount i Ben Chilwell – nie zagrają w meczu z Czechami. To efekt decyzji angielskich władz, które nałożyły na nich kwarantannę ze względu na zakażonym koronawirusem Billym Gilmourem, reprezentantem Szkocji.
REKLAMA
W sobotę Anglia bezbramkowo zremisowała ze Szkocją. Po zakończeniu meczu Mason Mount i Ben Chilwell zostali na murawie i przez kilkanaście minut rozmawiali z klubowym kolegą z Chelsea Londyn, Billym Gilmourem, członkiem reprezentacji Szkocji. Panowie pogadali, zbili piątki, wyściskali się i zeszli do szatni.
Dwa dni później okazało się, że Gilmour ma COVID-19. Brytyjski rząd nakazał więc Anglikom, którzy mieli z nim dłuższy kontakt, odizolować się od reszty drużyny i odbyć dziesięciodniową kwarantannę. Decyzji nie zmienił negatywny wynik testu na koronawirusa u obu graczy.
– Chilwell oraz Mount będą się izolować i trenować indywidualnie w osobnych miejscach w angielskiej bazie treningowej St. George's Park. Reszta drużyny wróci tam po dzisiejszym meczu z Czechami na Wembley – poinformowano w komunikacie wydanym przez angielską kadrę.
Starcie z Czechami jest dla Anglików bardzo ważne. Co prawda są już oni niemal pewni awansu do 1/8 finału, ale na razie to rywale znajdują się na pozycji lidera grupy, w co przed turniejem celowała Anglia. W drugim wtorkowym meczu Szkocja zmierzy się z Chorwacją. Wszystkie cztery drużyny walczą jeszcze o awans.
Czytaj także: