
Amerykanki i Brazylijki zmierzą się w piątek we włoskim Rimini w finale Ligi Narodów siatkarek. Te pierwsze w półfinale odprawiły w czwartek Turczynki (3:0), a te drugie groźną Japonię (3:1). Finał zapowiada się bardzo ciekawie, zmierzą się dwaj faworyci zbliżających się igrzysk olimpijskich w Tokio.
REKLAMA
W pierwszym półfinale Ligi Narodów siatkarek Brazylia ograła po znakomitym widowisku Japonię, a obie ekipy zaprezentowały kapitalny poziom. Canarihnas to finalistki poprzednej edycji VNL, które celują w medal olimpijski w Tokio. W tym roku są w świetnej formie, a do wygranej z Nipponem poprowadziła je Tandara Caixeta (23 pkt). Doświadczona ekipa Ze Roberto zagra więc o swoje pierwsze złoto w rozgrywkach. Mecz sędziował Polak Maroszek Wojciech.
Brazylia – Japonia 3:1 (25:15, 25:23, 29:31, 25:16)
W finale zagrają też Amerykanki, które wygrały obie wcześniejsze edycje Ligi Narodów. Zespół Karcha Kiraly'ego stoczył twardy bój z Turczynkami, ale w końcówkach dominował i zgarnął triumf w trzech setach. Team USA wydaje się być faworytem finału VNL, gra bardzo skutecznie we wszystkich elementach i prezentuje naprawdę wszechstronną siatkówkę. Przed igrzyskami w Tokio Amerykanki sprawdzą się w meczu o stawkę z jednym z głównych rywali. W fazie zasadniczym wygrały z nim 3:1.
USA – Turcja 3:0 (25:21, 25:23, 25:20)
W piątek (25 czerwca) rozegra się walka o medale Ligi Narodów w Rimini. Najpierw Japonia zmierzy się z Turcją w walce o brąz (godzina 16:00), a wielki finał Brazylia - USA odbędzie się o godzinie 19:30. W tegorocznej Lidze Narodów rywalizowała również reprezentacja Polski, która w fazie zasadniczej wygrała pięć meczów i zajęła ostatecznie jedenaste miejsce.
