
Prokuratura Rejonowa w Płońsku wszczęła już śledztwo ws. norowodka, którego zwłoki ujawniono na płońskim cmentarzu parafialnym. Wiadomo już, że był to chłopiec. Sekcja zwłok pozwoli ustalić, czy dziecko zmarło przy porodzie, czy zostało zamordowane.
REKLAMA
Przypomnijmy, że w czwartek przed południem na grób swoich bliskich w Płońsku przyszedł mężczyzna, który w sąsiednim grobie zauważył poruszoną ziemię, w której widać było torbę. Powiadomił o tym grabarza, który rozkopał ziemię i odnalazł zwłoki noworodka.
– Ciało dziecka było zawinięte w reklamówkę, a pod nią były jeszcze inne foliowe torby oraz zakrwawione rzeczy. To był chłopiec. Na tym etapie trudno powiedzieć, czy było to donoszone dziecko, czy też nie, w jaki sposób i kiedy zmarło. Zarządziliśmy sekcję zwłok – powiedziała prokurator Ewa Ambroziak.
Śledczy postanowili zabezpieczyć nagrania z monitoringu na okolicznych ulicach. Grób, w którym został pogrzebany chłopiec, znajduje się w pobliżu bramy od strony ulicy Wolności.
Czytaj także: