
Od minionego weekendu zgodnie ze zluzowanymi obostrzeniami pandemicznymi kina mogą zapełniać swoje sale w 75 proc. i nie musiały wliczać do niego osób zaszczepionych. Ale nie Helios. Sieć zrezygnowała z tej możliwości przez hejt antyszczepionkowców.
REKLAMA
"Kina i teatry: limit zwiększony do 75 proc. zajętych miejsc, do obowiązujących limitów nie są wliczane osoby w pełni zaszczepione" – czytamy w rozporządzeniu premiera, które od 26 czerwca złagodziło obostrzenia epidemiczne w Polsce. Kina odetchnęły więc z ulgą, ponieważ to oznaczało, że mogą zapełnić swoje sale nawet do końca.
Czytaj także: Żeby tak się stało musiały jedynie zweryfikować, który z widzów jest zaszczepiony, a który nie. Dlatego na przykład Helios wprowadził bilety dla zaszczepionych, którzy nie byli wliczani do rządowego limitu. To jednak nie przypadło do gustu antyszczepionkowcom, którzy wylali na sieć wiadro z hejtem.
"W ostatnim czasie spotkaliśmy się z niewyobrażalnym wręcz atakiem nienawiści, dotyczącym wprowadzenia przez nas rozwiązania mającego na celu umożliwienie jak największej liczbie Widzów oglądania filmów w bezpiecznym środowisku(...) biletów z dopiskiem dla osób zaszczepionych" – napisał na Facebooku Helios.
"Liczba obraźliwych wiadomości, z jak najgorszymi życzeniami i nawet pogróżkami, które do nas trafiły, przerosła nas. Nie sądziliśmy, że próba ułatwienia dostępu do kina jak największej liczbie osób wzbudzi aż tak negatywne emocje. Biorąc pod uwagę zaistniałą sytuację, a także bezpieczeństwo naszych pracowników, którzy bezpośrednio doświadczają wręcz agresji werbalnej, podjęliśmy decyzję o wycofaniu się z pomysłu służącego zwiększeniu liczby dostępnych miejsc w kinach w ramach limitu 75 proc. miejsc" – czytamy we wpisie kina.
Tłumaczy ono, że zmiana nie miała nic wspólnego z dyskryminacją, a jedynie z wykorzystaniem możliwości, którą dał mu rząd. Zaznacza, że dotyczyło to tylko biletów, bo na sali nie było wydzielonych miejsc dla osób zaszczepionych i niezaszczepionych.
Przypomnijmy tylko, że Ministerstwo Zdrowia poinformowało w tym tygodniu, że w związku z rozprzestrzeniającym się wariantem Delta koronawirusa przewiduje, że czwarta fala pandemii, a z nią obostrzenia, mogą wrócić do Polski już w połowie sierpnia.
Czytaj także: