Przed siedzibą Ministerstwa Zdrowia w Warszawie od południa protestują ratownicy medyczni, którzy postulują o lepsze zarobki i powołanie samorządu zawodowego.
Przed siedzibą Ministerstwa Zdrowia w Warszawie od południa protestują ratownicy medyczni, którzy postulują o lepsze zarobki i powołanie samorządu zawodowego. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Przed siedzibą Ministerstwa Zdrowia w Warszawie od południa protestują ratownicy medyczni, którzy postulują o lepsze zarobki i powołanie samorządu zawodowego. Ratownicy krytykują również ustawę o minimalnych zarobkach w ochronie zdrowia.

REKLAMA
Protest ratowników medycznych rozpoczął się w środowe południe. Przed siedzibą MZ zgromadziło się kilkadziesiąt osób. Pojawiły się także karetki pogotowia ratunkowego, które stały przed resortem zdrowia z włączonymi sygnałami dźwiękowymi.
– Granica już dawno temu pękła. My w tym momencie nie przychodzimy tutaj z postulatami. My tu przychodzimy z żądaniem, żebyśmy w końcu zostali potraktowani poważnie. Żeby przestało być tak, ze w momencie kiedy jesteśmy przydatni to wszyscy nas kochają i biją nam brawo. W momencie, kiedy przydatni być przestajemy i dochodzi do tego, że zaczynamy wykonywać nasze codzienne obowiązki pozacowidowe, dalej zajeżdżając się fizycznie i psychicznie, to jesteśmy traktowani niepoważnie – przyznał w rozmowie z Polsat News jeden z ratowników medycznych, Michał Gościński.
– Od czterech lat walczymy o to, żeby umożliwiono nam założenie własnego samorządu zawodowego. Żebyśmy mogli w końcu stanowić sami o sobie i tak naprawdę mieć większa siłę przebicia. Od czterech lat jest nam to obiecywane i od czterech lat jesteśmy oszukiwani i okłamywani – dodał ratownik.
Protesty zostały zapowiedziane w Krakowie, Wrocławiu i Olsztynie. Główna pikieta odbywa się z kolei pod siedzibą MZ w Warszawie przy ulicy Miodowej.
Czytaj także:
logo