
Angielscy kibice przybywający z Wysp Brytyjskich nie zobaczą na stadionie w Rzymie ćwierćfinału Euro 2020 Anglia - Ukraina. Włoskie władze sanitarne nie zgodziły się na rozluźnienie restrykcji wobec osób przybywających do Italii ze Zjednoczonego Królestwa. Trzy Lwy wspierać mają Anglicy, którzy na co dzień mieszkają w Italii oraz innych krajach Europy.
REKLAMA
Jak informują brytyjskie i włoskie media, nie ma możliwości, by kibice przybywający z Wielkiej Brytanii zobaczyli w sobotę na trybunach Stadio Olimpico mecz Ukraina - Anglia w ćwierćfinale Euro 2020. Wszystko przez surowe przepisy sanitarne dotyczące osób przybywających do Italii Wysp. Zanosi się więc na to, że grający cały turniej na Wembley piłkarze Garetha Southgate'a zostaną bez wsparcia w Rzymie.
Włosi nie chcieli odpuścić w kwestii przepisów sanitarnych, każdy przybywający do ich kraju z Wysp Brytyjskich - gdzie przybywa zachorowań na odmianę delta koronawirusa - musi przejść test PCR, a później obowiązkowo odbyć pięciodniową kwarantannę. A to oznacza, że nie ma możliwości, by w sobotę wydostać się z hotelu i pójść na stadion. Kara za złamanie kwarantanny to 450 euro oraz deportacja.
Anglicy ograli Niemców 2:0 w 1/8 finału Euro 2020 we wtorek, a to oznacza, że po przylocie z Wysp kibice mogliby wejść na stadion dopiero... w poniedziałek. UEFA dopiero w środę uruchomiła sprzedaż biletów na mecz w Rzymie dla kibiców Trzech Lwów, wszystko złożyło się tak, że Anglicy zostali w kropce. I muszą szukać rozwiązania i wyjścia z sytuacji.
Federacja angielska (FA) przekazała we wtorek, że bilety zostaną rozprowadzone wśród kilku tysięcy Anglików mieszkających w Italii przez brytyjską ambasadę w Rzymie. Ta zdementowała te doniesienia, a angielscy fani w nerwach czekali na to, gdzie będzie można kupić wejściówki. UEFA uruchomiła sprzedaż w swoim portalu biletowym, dla Anglików przygotowano 2500 biletów. A na trybunach mecz w Rzymie obejrzy 16 000 fanów. By wejść na mecz, trzeba okazać negatywny wynik testu PCR, który nie jest starszy niż 48 godzin.
Czytaj także: