
2 lipca odbył się pogrzeb Wojciecha Karolaka. Muzyk spoczął na Powązkach Wojskowych. Podczas uroczystości wykonano utwór "The man I love". "Ostatnie słowa pięknie powiedzieli Artur Andrus, Michał Urbaniak i Arek Skolik. Pożegnały Wojtka liczne kapele" – napisano w poście na profilu Jana "Ptaszyna" Wróblewskiego.
REKLAMA
Jak podano we wpisie z konta "Ptaszyna", nad grobem Karolaka zabrzmiał utwór "The man I love", który zaśpiewała Dorotka Miśkiewicz w duecie z Markiem Napiórkowskim. Załączono także zdjęcia z uroczystości pogrzebowych.
"Co nam po Wojtku zostało? Przypomniała mi się historia, kiedy ze mną mieszkał przejściowo w bloku na początku lat 70. Sadził dowcipy jeden po drugim, a kiedy jemu coś się opowiedziało, ryczał ze śmiechu swoim basem, aż przybiegli sąsiedzi" – czytamy na początku publikacji.
"Popatrzyli, po czym jedna z mieszkanek stwierdziła: "Panie, jak ja to usłyszałam dwa piętra wyżej, to myślałam, że diabeł wcielony do Pana się sprowadził". Na drugi dzień, kiedy Wojtek wychodził, wszyscy mu się z sympatią kłaniali" – kontynuował muzyk.
"Urokliwy diabeł ze swoim małym, intymnym piekiełkiem, do którego wszyscy chcieli choćby na chwilkę trafić i poznać gospodarza" – podsumował. Zmarłego jazzmana pożegnano o godz. 14:00 na cmentarzu na Powązkach Wojskowych.
Jak informował na swoim Twitterze dziennikarz Hirek Wrona, ze względu na przepisy sanitarne, liczba osób uczestniczących w uroczystościach w kaplicy była bardzo ograniczona.
Przypomnijmy, że Wojciech Karolak zmarł mając 82 lata. Był pianistą i saksofonistą altowym i tenorowym, a także wirtuozem organów Hammonda. Zajmował się również komponowaniem muzyki do filmów m.in. "Konopielki" Witolda Leszczyńskiego. Muzyka nazywano "najwybitniejszym organistą w historii polskiego jazzu".
Czytaj także: