
Stany Zjednoczone porozumiały się z Iranem w kwestii programu nuklearnego i są gotowe na bezpośrednie rozmowy z irańskimi władzami. Może to być ostatnia próba zażegnania zbliżającego się konfliktu zbrojnego. Takie rewelacje ujawnił uznany amerykański dziennik "The New York Times". Biały Dom stanowczo dementuje te doniesienia.
REKLAMA
"The New York Times" rozpoczął ożywioną dyskusję o kwestii irańskiego programu nuklearnego w światowych mediach. Uznana gazeta, powołując się na anonimowych przedstawicieli administracji Baracka Obamy, napisała, że Waszyngton jest gotowy na
Podczas gdy powinniśmy dokładać starań, by uniknąć siłowych rozwiązań w kwestii Iranu, my zmierzamy prosto na ceglany mur nazywany wojną w 2013 roku. CZYTAJ WIĘCEJ
bezpośrednie rozmowy z Teheranem. Aktualny prezydent do tej pory prowadził ostrą politykę względem Iranu nie pobłażając jego przywódcy - Ayatollahowi Ali Khamenei'owi.
"NYT" zaznaczył, że intensywne i sekretne rozmowy między wąską grupą dyplomatów obu państw trwają od początku kadencji Obamy. Zdaniem gazety te rozmowy mogą być ostatnim dyplomatycznym zrywem, który może zapobiec bezpośredniemu atakowi USA na Iran. Ambicje nuklearne Teheranu są jedną z ważniejszych kwestii bezpieczeństwa międzynarodowego. "NYT" zaznacza, że pertraktacje Iranu z USA mają potencjał, by zakończyć 10 letnie zmagania z programem nuklearnym Iranu. Sam Teheran od lat zapewnia, że program nuklearny ma służyć wyłącznie celom cywilnym.
Nicholas Burns, który kierował negocjacjami z Teheranem podczas kadencji Georga W. Busha, przekonuje, że rozmowy są potrzebne. – Podczas gdy powinniśmy dokładać starań, by uniknąć siłowych rozwiązań w kwestii Iranu, my zmierzamy prosto na ceglany mur nazywany wojną w 2013 roku – mówi.
Irańscy wysoko postawieni urzędnicy, cytowani przez "NYT" twierdzą, że z negocjacjami wolą poczekać aż do końca wyborów prezydenckich. Chcą wiedzieć, z kim będą negocjować. Amerykańska gazeta sugeruje, że rozmowy mogą być tylko fortelem Iranu, który chce kupić trochę czasu i dokończyć ważniejsze badania swojego programu.
Biały Dom stanowczo dementuje rewelacje "New York Timesa". Rzecznik amerykańskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego, Tommy Vietor, stwierdził, że USA nie mają zamiaru zaniedbać współpracy ze stałymi członkami Rady Bezpieczeństwa ONZ i Niemcami w kwestii programu atomowego Iranu. Rzecznik zaprzeczył, że Waszyngton i Teheran zaplanowały bezpośrednie rozmowy, pomijając ONZ.
Źródło: "The New York Times"
