
Sąd Najwyższy ocenił, że zakaz zgromadzeń w pandemii z 2020 r. został wprowadzony bez należytej podstawy prawnej. SN wskazał, że zakaz zostął wprowadzony w drodze rozporządzenia, zamiast na mocy ustawy. Jednocześnie zostało uniewinnionych dwóch mężczyzn za udział w zgromadzeniu.
Jak ocenił Sąd Najwyższy, wprowadzony rozporządzeniem Rady Ministrów z 9 października ub.r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii przepis zakazujący organizowania zgromadzeń "został wydany z przekroczeniem delegacji ustawowej".
"Zakaz ten został wprowadzony bez należytej podstawy prawnej - w drodze rozporządzenia - zamiast ustawy oraz wbrew regulacjom zawartym w art. 57 i art. 31 ust. 3 Konstytucji RP" – wskazał SN w uzasadnieniu wyroku.
Dlatego też według Sądu Najwyższego nie było możliwe przypisanie winy mężczyznom biorącym udział w manifestacji w Tarnowskich Górach październiku 2020 r.
Decyzję Sądu Najwyższego skomentował Rzecznik Praw Obywatelskich. Podkreślił, że to "pierwsze takie orzeczenie Sądu Najwyższego co do zakazu zgromadzeń".
Zwrócono uwagę, że to precedensowy wyrok SN po kasacji RPO ws. manifestacji przed biurem poselskim w związku z wyrokiem Trybunału Julii Przyłębskiej ws. aborcji.
SN uwzględnił kasację RPO na korzyść dwóch mężczyzn ukaranych grzywnami m.in. za udział w zgromadzeniu w Tarnowskich Górach – od czego SN ich uniewinnił.
