Legia Warszawa nie ustrzegła się błędów, ale wygrała pierwszy mecz w eliminacjach LM
Legia Warszawa nie ustrzegła się błędów, ale wygrała pierwszy mecz w eliminacjach LM Fot. Mateusz Kostrzewa / Legia Warszawa

Legia Warszawa kontrolowała mecz z FK Bodø/Glimt, ale nie ustrzegła się błędów w starciu z mistrzem Norwegii w kwalifikacjach Ligi Mistrzów. Wojskowi ograli rywali na ich terenie 3:2 (2:1) i wykonali pierwszy krok w stronę piłkarskiego raju. Rewanż 14 lipca w Warszawie.

REKLAMA
Piłkarze FK Bodø/Glimt, sensacyjni mistrzowie Norwegii, to pierwszy rywal warszawskiej Legii w drodze do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Droga do piłkarskiego raju wiodła dla mistrzów Polski przez daleką północ i rywalizację za kręgiem polarnym. Nikt już się nie dziwi, że nasze drużyny w pucharach grają w momencie, gdy gwiazdy futbolu odpoczywają na urlopach lub rywalizują w wielkich imprezach. Dziwić mogła porażka w Norwegii.
Czytaj także:

Wojskowi weszli w mecz fantastycznie, już w 2. minucie meczu mistrzowie Polski rozegrali świetnie atak, piłka trafiła na prawo z lewej strony boiska, a krosowe podanie z pierwszej piłki w pole karne posłał Kacper Skibicki. Mahir Emreli nie dopadł do futbolówki, ale akcję zamknął Luquinhas i chyba lepiej nie można sobie było początku meczu wymarzyć.

Legia grała ofensywnie, atakowała skrzydłami i szukała podwyższenia wyniku. Groźnie nacierali Bartosz Kapustka oraz 19-letni Kacper Skibicki, ale gola na 2:0 zdobył Mahir Emreli, który po rzucie rożnym dla Wojskowych zachował się świetnie w polu karnym rywali i strzelił pierwszą bramkę w barwach mistrzów Polski. Niestety gospodarze również trafili, tuż przed przerwą Erik Botheim pokonał Artura Boruca.

Bodø/Glimt miało wciąż nadzieję na korzystny wynik i awans, ale w 61. minucie Mahir Emreli kapitalnie pognał do kontry, dostał piłkę w środku pola i pewnym strzałem zza pola karnego podwyższył wynik na 3:1. Azer kapitalnie wprowadził się do nowej drużyny, pod nieobecność Tomasa Pekharta wziął na siebie ciężar zdobywania bramek dla Legii.

Piłkarze gospodarzy potrafili raz jeszcze odpowiedzieć mistrzom Polski, Morten Agnes Konradsen znalazł podaniem pod bramką Legii Pernambuco, który zmniejszył straty i uradował fanów gospodarzy. Po chwili asystent wyleciał z boisko po brutalnym faulu, a Wojskowi kontrolowali mecz do końca i wywieźli cenne zwycięstwo z dalekiej Norwegii.
Rewanż zostanie rozegrany w środę 14 lipca w Warszawie o godzinie 20:45, a jeśli Legia awansuje, w II rundzie kwalifikacji LM czeka ją starcie z Florą Tallin z Estonii albo ekipą Hibernians z Malty.
FK Bodø/Glimt - Legia Warszawa 2:3 (0:1)
Bramki: Erik Botheim (45), Pernambuco (78) - Luquinhas (2), Mahir Emreli (41, 61)
Żółte kartki: Brede Moe, Morten Agnes Konradsen - Bartosz Kapustka, Artur Boruc, Filip Mladenović
Czerwona kartka: Morten Agnes Konradsen
Sędziował: Juxhin Xhaja (Albania)

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut