
Znany krytyk filmowy, Tomasz Raczek, ruszył z ze zbiórką pieniędzy na Patronite. – Chcę stworzyć zupełnie nową przestrzeń, by kinem i rozmową leczyć dusze: podcasty, rozmowy o starych filmach, kinoterapia z psychologiem, wreszcie książka – zapowiada.
REKLAMA
Karierę jako publicysta, a potem krytyk filmowy zaczynał w latach 70. Był pierwszym redaktorem naczelnym "Playboya". Popularność przyniósł mu program "Perły z lamusa", emitowany w TVP w latach 1990-2000, gdzie wraz z Zygmuntem Kałużyńskim recenzował najbardziej znane filmy.
Warto wspomnieć, że Tomasz Raczek publikował swoje teksty na łamach "Polityki", "Teatru", "Kina" czy "Rzeczpospolitej". W 2016 roku stacja TVP Regionalna zdjęła z anteny jego program "Kultowe rozmowy". Swoją współpracę z tradycyjnymi mediami ostatecznie zakończył jesienią 2020 roku.
Krytyk od trzech lat działa na YouTube. Utworzył swój autorski kanał z recenzjami filmowymi, gdzie subskrybuje go już ponad 78,8 tys. osób. Raczek chce jednak iść o krok dalej i rozwinąć swoją działalność w sieci.
Kilka dni temu ruszył ze zbiórką na Patronite. Jego celem jest uzyskanie 25 tys. złotych miesięcznie. Jednak to najwyższy próg, ale prowadzi do niego kilka innych, niższych. Kiedy uda mu się zebrać 6 tys. miesięcznie deklaruje inwestycję w sprzęt i poprawę jakości nagrywanych wideorecenzji filmowych. A także uruchomienie kanału podcastów z recenzjami.
Po uzyskaniu 12 tys. złotych uruchomi nowy cykl na YouTube "Perły Kina". – Spróbuję wrócić do radości prowadzenia sporów na temat filmów, jaką zapamiętałem z rozmów z Zygmuntem Kałuż zaproponuję dialogi na temat starszych filmów, które stały się dla nich ważne – wyjaśnia Raczek.
Czytaj także:Kolejny próg to 15 tys. złotych miesięcznie, które umożliwią krytykowi wystartowanie z wywiadami z ludźmi kultury. – Ta kwota pozwoli na realizację wywiadów z ludźmi kultury, z gwiazdami i debiutantami. (...) Takie rozmowy wymagają starannych przygotowań (research), fachowej realizacji (wynajęcie sprzętu i lokacji), obsługi planu. To koszty, które będę musiał ponieść – opisuje.
W chwili osiągnięcia 20 tys. złotych dziennikarz zorganizuje "kinoterapię", czyli wspólne oglądanie filmów i dyskutowanie o nich. – Chętnie wyruszę z kinoterapią w Polskę. Za tę kwotę będę mógł stworzyć cały projekt kinoterapii, zaprosić do współpracy renomowanego psychologa, nawiązać współpracę z dystrybutorami filmowymi i właścicielami placówek, w których można by zorganizować pokazy i dyskusje – planuje krytyk.
Ostatni próg, 25 tys. zł na miesiąc, pozwoli Tomaszowi Raczkowi dodatkowo napisać autobiografię. Patronem krytyka filmowego można zostać wchodząc na stronę patronite.pl.
