Dlaczego Wiedźmuchy naraziły się katolickim działaczom z Miłakowa i okolic?
Dlaczego Wiedźmuchy naraziły się katolickim działaczom z Miłakowa i okolic? Fot. Youtube / Wiedźmuchy

Niedawno przez polskie media przewinęła się sprawa rzekomej pogoni za czarownicami. Katoliccy działacze złożyli do władz miejscowości Miłakowo nieopodal Ostródy skargę na miejscowe artystki wołające na siebie Wiedźmuchy. Teraz aktywiści, którym nie spodobała się twórczość zespołu wyjaśnili, co ich zaniepokoiło.

REKLAMA
Jak poinformował wcześniej Onet, aktywność zespołu Wiedźmuchy, w którego skład wchodzi 20 dziewczynek i kobiet, zaniepokoiła Akcję Katolicką, która prowadzi swoją działalność przy parafii w Miłakowie. Po pięciu latach od powstania grupy muzycznej działaczki katolickiej organizacji zaczęły mieć zastrzeżenia do "wiedźmowatego" odzienia lokalnych artystek.
W rozmowie z portalem Zbigniew Zabłocki, radny powiatu ostródzkiego z PiS i aktywista Akcji Katolickiej, zdradził, że jakiś czas temu lokalne stowarzyszenia stwierdziły, iż trzeba przyjrzeć się bliżej działaniom Wiedźmuch. Przywodzą one bowiem na myśl kult satanistyczny.
"Członkowie grup duszpasterskich i przedstawiciele parafii Podwyższenia Krzyża Świętego, a zarazem mieszkańcy Gminy Miłakowo" opublikowali swoje stanowisko w tej sprawie. Jak sami przyznali, ich niepokój wzbudził jeden szczegół.
"Częstotliwość udziału wspomnianej grupy w organizowanych na terenie miasta i gminy, a tym samym parafii, wydarzeniach, w których udział bierze lokalna społeczność w postaci całych rodzin, mimo iż sama grupa "Wiedźmuchy" określa swoje występy jako "program dla dorosłych" – czytamy w oświadczeniu cytowanym przez "Wyborczą".
Działacze przyznali również, że "jako praktykujący członkowie grup duszpasterskich" nie mogli przymknąć oka na wydarzenia "podprogowo promujące wartości pogańskie, często okraszone obscenicznym humorem".
Czytaj także:

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut