Wenezuela zaskoczyła Polaków i urwała im trzeciego seta w Tokio
Wenezuela zaskoczyła Polaków i urwała im trzeciego seta w Tokio Fot. FIVB

Polscy siatkarze świetnie rozpoczęli mecz z Wenezuelą, wygrali dwa pierwsze sety, ale w trzecim zanotowali nieoczekiwany przestój i to zespół z Ameryki Południowej pokonał mistrzów świata 25:18. W meczu nadal prowadzą Biało-Czerwoni, ale już tylko 2:1.

REKLAMA
Bardzo dużo okazji do ataków mieli w środę nasi środkowi, gra rozkładana była przez Fabiana Drzyzgę równomiernie, ale wreszcie korzystał chętnie ze środka siatki nasz rozgrywający. Gra mogła się podobać, zwłaszcza gdy rywale próbowali dotrzymać nam kroku. Na początku partii trzeciej prowadzili 7:4, Polacy pierwszy raz musieli odrabiać tak dużą stratę w meczu z Wenezuelą.
Zespół z Ameryki Południowej grał bardzo ambitnie, walecznie i momentami skutecznie. Gdy z drugiej linii trafił w kontrze Daniel Fayola, zrobiło się 13:10 dla naszych rywali i Vital Heynen musiał popracować z drużyną, bo pojawiało się coraz więcej błędów. Dwa razy prosił o przerwę, po błędzie Kamila Semeniuka w ataku przegrywaliśmy niespodziewanie 11:16.

A jeszcze Łukasz Kaczmarek zerwał atak, Wenezuela prowadziła 17:11 i zanosiło się na małą sensację w Ariake Arena. Zwłaszcza że Polacy nie kończyli akcji w ataku, a nasi rywale nakręcali się, kontrowali raz po raz i prowadzili wysoko 20:13. Trzeciego seta nie udało się uratować Biało-Czerwonym, zapłacili za przestój serią błędów i niespodziewaną porażką z kopciuszkiem 18:25.
Polska - Wenezuela 2:1 (25:16, 25:13, 18:25), trwa czwarty set spotkania
Sędziują: Mohamed Ahmed Alrousi (ZEA), Shin Muranaka (Japonia)
Polska Fabian Drzyzga, Łukasz Kaczmarek, Michał Kubiak, Kamil Semeniuk, Jakub Kochanowski, Mateusz Bieniek, Paweł Zatorski (libero) oraz Bartosz Kurek, Grzegorz Łomacz.
Czytaj także:

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut